gut blog

Twój nowy blog

Wpisy z okresu: 7.2009

Dzisiaj duży portal społecznościowy , dużej gazety odkrył amerykę..  EUREKA !
 
Żeby upaść to trzeba mieć dużo pieniędzy !!!

Po 4 miesiącach obowiązywania ustawy o upadłości konsumenckiej osób fizycznych kompletna klapa !!!
To mam pytanie to po co ją uchwalano???
Żeby spełnić obietnice przedwyborcze i ciemnej masie zapchać pyski??

Ustawa , która miała pozwolić setkom tysięcy polaków pozwolić zacząć życie z     ” nowego wiersza „    okazała się gównianym erzacem ,   która niby jest , ale tak naprawdę to jej nie ma….

Dalej kilka milionów naszych rodaków  pracuje – z musu – w szarej strefie , obawia się odebrać z poczty listu poleconego , martwi się jak to będzie na starość , bo ZUS nie da grosza..Życie na łaskawym chlebie z powieści Zofii Nałkowskiej przeraża każdego ranka..
 
Do dupy z taką USTAWĄ !!!!

A politycy znaleźli sobie temat o PARYTECIE w Sejmie…  Ale KIT !!! Komu tym chcecie zawrócić w głowach , chyba tylko sobie taki parlamentarny onanizm z powodu braku innych rozkoszy ( oczywiście nie władzy bo tę już na razie macie )!!!
Sprowadzenie – dzisiaj w dobie kryzysu – problemu do pytania ilu parlamentarzystów będzie nosiło kalesony a ile rajstopy jest takim samym ” wpuszczeniem ” Nas w ” maliny ” jak uchwalona przez Was ustawa upadłościowa.
 

Dajcie ludziom niewypłacalnym UCZCIWIE PRACOWAĆ !!!
Znam 25 latków,których rodzice zmusili do podżyrowania swoich inwestycyjnych kredytów , a dzisiaj rodzice nie żyją (bądź zbankrutowali ) , a dzieci mają dług kilku lub kilkunastomilionowy….” Fajny ” start w dorosłe życie z długiem np.  11 milionowym po rodzicach , jak nowa pani magister prawa Basia z Bydgoszczy , która z tym długiem może już tylko liczyć na wielką wygraną w Multi Multi.

Bankrucja to też element kapitalizmu i nie musi być WYROKIEM ŚMIERCI ! ! !

Ostatnio pogadałam – na ten temat – z prezesem Sklepowiczem  ( Stowarzyszenie Pokrzywdzonych przez System Bankowy)  … Noc miałam z głowy !!
Problemy  funkcjonowania  ludzi niewypłacalnych są gorsze od 1000 świńskich gryp!!!

Szef banku:

Przestańmy oszukiwać klientów!!!!

 ”Banki zamiast informować, wprowadzają w błąd. Wzywam: dość manipulowania”.
 Kto to powiedział? Rzecznik Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów, prezes Komisji Nadzoru Finansowego?
 Nie, to prezes ING Banku Śląskiego Brunon Bartkiewicz. Czy to żal za grzechy, czy wytykanie błędów konkurencji?

 Prezes przyznaje, że jego instytucja popełniała błędy. W wywiadzie udzielonym „Pulsowi Biznesu” przyznał, że ING dawał zbyt dużo kredytów we frankach szwajcarskich, przyłączając się do zbiorowego kredytowego szaleństwa. Jednak to pod adresem konkurencji kieruje większość zarzutów. „Nikomu nie zabraniam prowadzenia działalności w taki czy inny sposób. Niech każdy robi, co chce. Tylko proszę pamiętać, że kwestią samobójczą jest naruszanie image’u sektora bankowego, przyczynianie się do kreowania wrażenia, że klient ma do czynienia z nieuczciwymi praktykami” – przestrzega na łamach „Pulsu Biznesu” Brunon Bartkiewicz.
 
Prezes podkreśla, że banki często, zamiast informować klientów, wprowadzają ich w błąd. „Dlatego mówię, dość manipulowania klientami. Dość. Wystarczy” – grzmi prezes Bartkiewicz. Za przykład podaje reklamę lokaty terminowej np. na 7 proc.
 
„Klient dopiero czytając regulamin, dowiaduje się, że oferta, owszem jest ważna, ale do pierwszych 3 tys. zł. Tak się nie robi” – przekonuje prezes. Banki nie powinny, zdaniem prezesa, konkurować w tak nieprzyzwoity sposób. Wymienia tu brak przejrzystości oferty, spisanej w taki sposób, żeby klient nie połapał się, gdzie są ukryte haczyki. Brunon Bartkiewicz zdecydował się na tak ostrą krytykę własnego sektora, aby odciąć się od tych instytucji, które, jego zdaniem, postępują niewłaściwie.
 
„W obiegowej opinii wszystkie banki manipulują. Z zasady. Ja się z tym głęboko nie zgadzam. Nie zgadzam się z praktykami, które stosują moi konkurenci – wyjaśnia „Pulsowi Biznesu” Brunon Bartkiewicz…
 
Uważałam za stosowne przedstawić wywiad pana Prezesa Bartkiewicza szalenie w dzisiejszych dniach symptomatyczny.Czyżby system bankowy zauważył , że nieuczciwe traktowanie swoich klientów zraża ich wszystkich do korzystania z usług bankowych. Bardzo ciekawe kto jeszcze i w czyje piersi się uderzy.

( zakładam się , że na stronie www.sklepowicz.pl – zauważą ten wywiad !).

Lider PSL ostro krytykuje Tuska 
                             ”
Nie będziemy zabiegać o współpracę z PO w obszarach, w których nie jesteśmy mile widziani – zapowiedział wicepremier Waldemar Pawlak. Lider PSL po raz pierwszy otwarcie mówi o konfliktach w rządzie. Zarzuca PO, że odwołuje z resortów przedstawicieli jego partii. To nie wróży dobrze dalszym losom koalicji” cytat z popularnego tygodnika…
                       Dokładnie 14 dni temu wieszczyłam , że lepiej będzie  dla sztabów politycznych partii , by  kończyły wakacje i powolutku zaczynały przygotowania do wyborów parlamentarnych pod koniec br…


 Cyt.. Za czasów Leszka Millera  SLD   po półtora  roku rządów z PSL nabrało przekonania, że może mieć władzę absolutną. No i gdzie jest to SLD dzisiaj? – pyta w „Newsweeku” wicepremier Pawlak.
.
                              „Platforma musi pamiętać, że samemu rządzić się nie da”….
                                                                                                                                                                                  
                         ” Lider PSL zarzuca premierowi uprawianie polityki pod dyktando sondaży. „ 

Inny zarzut wobec premiera to wywołanie chaosu w TVP i Polskim Radiu. „Dla Platformy ważniejszy jest jej interes partyjny niż interes mediów publicznych” – twierdzi. Nie kryje, że bliżej jest mu do związanych z PiS zawieszonych władz TVP, niż do bronionego przez Platformę obecnego prezesa Piotra Farfała…

Całość tego wywiadu  w Newsweeku jest  przygrywką do  podkręcenia za parę tygodni atmosferki do temperatury wrzenia ( chyba 90 st.C ) , by w przyśpieszonych wyborach szukać szansy na załapanie się do parlamentu i wykolegowania SD z obydwu ważnych wyborów …( o tym rozpisywałam się w poprzednim wpisie pod tym samym tytułem )…

Jeśli racją polityczną jest istnienie to trudno odmówić racjonalności takiemu rozumowaniu..Magia 5-procentowego progu wyborczego wymaga zdecydowanych działań od Ludowców , by nie podzielić – bezpowrotnie – losu wielu dotychczasowych ” przystawek „…

    Czeka nas ciekawa jesień , nie tylko z powodu złotych liści na drzewach …

Los Olka(Min.Skarbu- Grada) jest już przesądzony i nie chodzi tylko o stocznie” - przyznaje jeden z członków kierownictwa partii Tuska. „Donald kazał mu zrobić porządek z TVP, ale obrona Farfała była szyta zbyt grubymi nićmi. Poza tym, ogłaszając prywatyzacje KGHM bez konsultacji z premierem, praktycznie wykopał sobie polityczny grób. Teraz jak Katarczycy nawalą, nie będzie dla niego już ratunku”
 
To cytat z komercyjnej gazety.

I co to NAS obchodzi…Od dwóch lat zapewniani byliśmy , że koalicja rządząca ma SUPER program i wie co robi…
A dzisiaj KUPCY z KDT dostają baty od agencji ochrony , stocznie kupione przez  jakiś niezidentyfikowanych cwaniaków , TVP i ustawa medialna okazała się żałosnym pierdnięciem LPR-u , Palikot okazuje się być nie takim całkiem CACY facetem , minister od informacji rządowej robi na pół etatu za dozorcę , w gospodarce NADAL ZWALNIAJĄ , gazeta drukuje poparcie dla dalszej prywatyzacji - zebrało się tego 61 %… LUDZIE  kto to jeszcze rozumie ???

Czy można pójść do łóżka spać spokojnie , będąc pewnym dnia następnego ? …Parę ładnych dni temu wywróżyłam marsz  do poziomu 2.50zł za franka…

Dzisiaj słyszę , że „lepsi” powtarzają to po mnie.. OK !!! Jestem za.. Tylko mała dygresyjka , żeby nie była to gierka spekulantów obliczona na wypompowanie lepszego pieniądza przez gorszy …Wzmocnienie złotówki przez umacnianie się gospodarki i mechanizmów finansowych rynku  – JESTEM ZA !!! Jednak postrzegając rynek i katastrofane upadanie przedsiębiorczości szczególnie tej małej i średniej mam wrażenie , że spekulanci GÓRĄ !!!

Jeśli giełda ( GPW ) ” zwariowała ” z powodu spekulacyjnych gierek cwaniaków znających reguły dymania rynku finansowego to zaczynam się bać!.
Walka o punkty PR przez rządzącą koalicję ( poprawniej przez jednego koalicjanta) może obudzić nas za pół roku z ręką w nocniku.
Argumenty światowego kryzysu za pół roku mogą nie być wiarygodne..

Napływ euro do Polski z sąsiednich państw z powodu korzystnej wymiany i korzystnej relacji cenowej podstawowych produktów spożywczo-przemysłowych kiedyś się skończy!!! 
I wtedy CO ? Co zaproponuje nam Rząd RP ???

Zrzuci odpowiedzialność na zaplute karły imperjalizmu czy spisek islamskich fundementalistów ! A może wszystkiemu winni będą kupcy z KDT , którzy niezbyt szybko zwijali swój majdan na zawołanie Prezydenta miasta Warszawy ???

Pieniądz STOI gospodarką - jeśli nie jest ze szczerego złota.  A tu co? Min.Skarbu okazuje się chłoptasiem , który sprzedaje przeogromny majątek narodowy jakimś niezidentyfikowanym facetom , którzy mieli na wadium ( ok.10 milionów ) ale zabrakło im   ” drobnych ” na zapłacenie pozostałej kwoty…

TVP nie ma na pensje dla pracowników , ale pan minister układa się z mniejszym złem , znaczy się z Farfałem. Fajny kraj , fajny Premier i jego ministrowie , tylko mam pytanie ?

 Kto w ostatecznym rozrachunku za to zapłaci??? 

Tekst, który ukazał się wcześniej konsultowany był z pewną byłą sędzią i wzbudził  falę krytyki, którą przyjęłam z pokorą a słuszne uwagi niniejszym podaje jako sprostowanie do części tekstu. Uwagi te pochodzą od osoby, którą bardzo szanuję za naprawdę dobre wykonywanie zawodu sędziwskiego:

„Gosiu ale piszesz od rzeczy . Chodzi mi o wpis z 18 lipca 2009 r. „Wiejskie(j) Paradoksy” .
Sytuacja którą podałaś jako przykład do narzekania na wymiar sprawiedliwości i do wykazania istnienia przepisów (czy też instytucji prawnych) blokujących rozpoznanie sprawy, z którymi należałoby zrobić porządek w ramach „przyjaznego państwa” można opisać następująco : wszczęta sprawa zostaje zakończona w pierwszej instancji wydaniem wyroku – tylko z przyczyn które w 5 punktach wymieniasz nie zostaje sporządzone uzasadnienie wyroku.

Twoim zdaniem powstaje tu PAT, który czyni niemożliwym uprawomocnienie się wyroku , ani też ponowne jej rozpoznanie . Nic bardziej błędnego

Otóż . Skoro w sprawie został wydany wyrok, to może być on skutecznie zaskarżony nawet gdy zachodzi niemożliwość sporządzenia uzasadnienia. Tak, że nie ma tu żadnego klinczu i nie wprowadzaj ludzi w błąd takim komentarzem. Po drugie – która ustawa procesowa przewiduje 3 miesięczny termin na pisanie uzasadnienia ?????? (chcielibyśmy takie mieć). Gosiu !! Ty !!– radca prawny – piszesz takie niedorzeczności ? . Po trzecie – Twoje stwierdzenie , że „ nagminnie, żaden sędzia go nie przestrzega „ – tj tego terminu na sporządzenie uzasadnienia jest tyle złośliwe co nieprawdziwe. Na pewno są sędziowie którzy termin do sporządzenia uzasadnienia przekraczają , ale większość pisze uzasadnienia w terminie. Ja od 10 lat nie miałem nawet jednego uzasadnienia sporządzonego z uchybieniem terminu i nie jestem wyjątkiem (wiem coś na ten temat z racji pełnionej funkcji).
Idźmy dalej ! Co ma powaga rzeczy osądzonej do nieprawomocnego wyroku ??????. Skoro wyrok jest nieprawomocny (a w opisanym przez Ciebie przykładzie jest nieprawomocny) to podlega on zwykłemu zaskarżeniu (o czym wyżej pisałem) . W związku z tym nie zachodzi konieczność ponownego orzekania w tej samej sprawie w pierwszej instancji i instytucja powagi rzeczy osądzonej nie ma na tym etapie postępowania zastosowania. Gdy upłynie termin do zaskarżenia – wyrok się uprawomocni i będzie podlegał wykonaniu (nawet jeżeli z sędzią referentem staną się te rzeczy, o których piszesz).
Gosiu ! To że świadomość prawna naszego społeczeństwa jest żadna to ja wiem po ponad 20 latach sądzenia , ale że Ty – osoba , która skończyła prawo i wykonuje zawód radcy prawnego – z aspiracjami posła czy europarlamentarzysty pisze takie bzdury to zdumiewa mnie to. Ty jako prawnik winnaś nieść „przed narodem oświaty kaganek” a nie uprawiać krytykanctwo na tle wydumanych i nieprawdziwych sytuacji. Prawo nasze nie jest oczywiście doskonałe i (jak wszystko inne) wymaga gruntownych zmian, ale na Boga – bijmy w dzwon w ten który trzeba, a nie w jakikolwiek – tylko dla wywołania huku.
Pozdrawiam ”

No cóż pozostaje mi marzyć w Warszawie o terminowo pisanych uzasadnieniach i zazdrościć, że w moim rodzinnym mieście tak terminowo załatwia się sprawy.   Natomiast powyższe uwagi niewątpliwie zainspirowały mnie do rozszerzenia tematyki „przed Wysokim Sądem”.

Mam nadzieję, że po opisaniu tylko kilku żenujących sytacji w wykonaniu wysokiego sądu, mój komentujacy kolega, ujrzy także cienie tego zawodu w wykonaniu osób, które nigdy nie powinny zostać sędziami, a których my z za drugiej strony stołu sędziowskiego, spotykamy wcale nie rzadko.

P.S. Postaram się także nie używać nadmiernie skrótów myślowych, które wskazywałyby na nieznajomość instytucji prawnych. Dotychczas dożyłam do nakreslenia zagadnienia w sposób zrozumiału dla każdego, a dywagacje skomplikowanego języka prawniczego pozostawiałam w publikacjach o charakterze bardziej naukowym (w tym wykłady z prawa). Ale powyzsze uwagi uzmysłowiły mi, że część mojego środowiska może rzeczywiście pomyśleć, iż nie mam pojęcia o prawie, a przecież nie będę wszystkim tłumaczyć, że skróty myślowe, które mają wywołać dyskusję, nie odzwierciedlają problemów w sposób w jaki stawiamy je w pismach procesowych.
 

 Dzisiejsze wydarzenia w Warszawie przypominające swym klimatem lata 70-80-te uprawniają do zadania pytania – Czyja jest Warszawa?…

Policyjne ” polewaczki ” , krzyk kobiet , pałki i tarcze na wściekłych twarzach ochroniarzy i policjantów jako żywo  przypominały mi czasy słusznie minione.
Patrząc na te bardzo smutne wydarzenia zadawałam sobie pytania komu i o co chodzi ?
Jakiego dobra broni władza stolicy a jakiego dobra bronią kupcy?

Gdyby na centralnym placu Warszawy jacyś ” kupcy ” postawili budowlę bez pozwolenia władz administracyjnych miasta to rozumiem. Samowola , bezprawie , radosna twórczość musi być ukarana , ale handlowcy na swój wniosek uzyskali od władz zgodę – na okreslony czas -  zaczęli handel na  własne ryzyko i im się chyba udało. Jak w przyrodzie bywa przyzwyczaili się do zarabiania i funkcjonowania właśnie w tym miejscu do którego przywykli też i warszawiacy…

Problem był jednakże w tym, że nie każdemu ta radosna architektura pasowała. Mnie nie. Pseudo matalowy namiot w centrum Warszawy ewidentnie straszył i szpecił.

Minął jednakże, termin zakreślony umową to rzecz bezsporna , ale bezspornym jest i fakt , że o upływie tego terminu wiedziały też i władze warszawskiego ratusza. Nic nie stało na przeszkodzie znacznie wcześniej przewidzieć fakt , że kupcy nie będą „ szczęsliwi ” z nakazu opuszczenia miejsca pracy i zatrudnienia dla siebie i swoich pracowników. Eksmisję należało znacznie lepiej przygotować i przewidzieć możliwość stawiania oporu przez kupców. Tak byłoby znacznie uczciwiej w stosunku do wszystkich stron sporu jak i w stosunku do obywateli tylko obserwujących całość zdarzeń.

Tak! bardzej uczciwiej !!!   Przecież handlujący tam to nie przybysze z kosmosu czy z dalekiej Azji a mieszkańcy tego samego miasta , w którym rządzi z mandatu jego obywateli Pani Prezydent Waltz. Warszawa nie jest własnością władz miasta.

Faktem jest bezspornym , że władze miasta legitymowane były postanowieniami i wyrokami sądów powszechnych , ale mam pytanie czy ta legitymacja dotyczyła także bezmyślności w przeprowadzeniu tej akcji. Czy też nakazywała być wielokrotnie ostrożniejszym niż w przypadku wyeksmitowania jakiegoś męża pijaka?
Czy jeszcze ktoś pamięta eksmisję sióstr betanek w Kazimierzu Dolnym? To z tej eksmisji należało czerpać wzorce. A nie kierować się przekonaniem o bezkarności urzędu.

Biblijna przypowieść o tym jak PYCHA IDZIE PRZED UPADKIEM ma chyba w tym przypadku wielkie zastosowanie.

Jako prawnik mam szcunek do stosowania praw zapisanych w  aktach noramtywnych wszelakiego rodzaju , ale też pamiętam generalną rzymską zasadę , że prawem jest również ”zwyczaj”. Zasad prawa nie można stosować w oderwaniu od oczekiwań tych , w których imieniu one są uchwalane i  stosowane, ani w oderwaniu od oczekiwań społeczeństwa.

Sprawę kupców należało rozwiązywać także przy negocjacyjnym stole a nie tylko przy użyciu gazów , pałek i  siły fizycznej użytych przez ochroniarzy !!!!

Dzisiejsza hucpa potwierdziła smutny podział społeczeństwa na dwie kategorie : NAS  i   ICH !   , a ja naiwna myślałam , że ten podział mamy już dawno  za sobą….

Nikt -dzisiaj- nie spodziewał się aż takiego wulkanu euforii, z jaką dziś mieliśmy do czynienia na warszawskim parkiecie GPW.
 Na mój (babski nos) nie jest ona wynikiem działania wyłącznie polskiego kapitału.

 Skalą wzrostów przewyższała nas tylko giełda w rosyjska w Moskwie, ale pod koniec dnia i ona dała się nam wyprzedzić.
 Pozostałe parkiety naszego regionu były bardziej spokojniejsze i wyważone..Jednak zbytni optymizm -jak uczy historia- niejednokroć kończy się wylaniem  bardzo zimnego  kubła wody  tylko niech ktoś mi powie na czyje głowy????..

Wzrostem o ponad 1,6 proc. zaczął tydzień indeks największych spółek. WIG zyskiwał 1,24 proc. Zwyżka szybko się powiększała. Około 12.00 WIG20 rósł o ponad 3 proc., a wskaźnik szerokiego rynku o ponad 2%…

 Chudsza końcówka ubiegłego tygodnia tygodnia okazała się tylko „przyczajką” przed dalszym dynamicznym ruchem w górę.
 Od ostatniej” klapy ” WIG20 zyskał już ponad 11% !!!
 Dzisiaj na 20 największych spółek naszego parkietu nie było ani jednego spadkowicza.
 Tylko Bioton do tej kategorii się nie zakwalifikował. Zapomnieno nawet niezbyt korzystne (FATALNE) informacje o wyniku BRE.

 Akcje banków  zyskiwały ponad 5%. Walory BZ WBK. PKO BP i Pekao SA rosły  o 3-3,5%.
 KGHM zyskał prawie 4,5%. Lotos zwyżkował o prawie 5 % , a PKN Orlen o 3,5 % . Rynek nie zarysował  nawet cienia obawy o kontynuację marszu wzrostów. Wręcz przeciwnie, tempo wzrostu wyraźnie się nasiliło i około godz. 15.00 WIG20 zyskiwał blisko 5%
 Pod tym względem w Europie ustępował – na ten moment-  jedynie moskiewskiemu RTS-owi, który wzrósł ponad 5%.

Dynamiczne-wulkaniczne zakupy akcji banków po cenach rosnących o 7 czy ponad 10 %, jak w przypadku BZ WBK,PKO BP, Pekao, raczej dowodzą o racjonalności podejmowanych decyzji inwestycyjnych. BOGATY RZĄDZI!!!?
WIG20 zyskał ostatecznie 5,33%, ale o poziom 2000 punktów tylko,tylko się otarł… WIG wzrósł o 4,10%. Wskaźniki średnich i małych firm pozostały bardzo daleko w tyle ze zwyżkami nie przekraczającymi 2%.
 Obroty całej GPW sięgnęły około 1,4 mld zł.

 Nie będę próbowała wróżyć z fusów , ale wydaje mi się , że rządzącym powinno dać to do myślenia ,czy nie sięgnąć do fachowej literatury i przeczytać rozdziału o teorii fal Elliotta. Teorii opracowanej w latach 30-tych , czyli osadzonej mocno w realiach ówczesnego wielkiego światowego kryzysu gospodarczego….!!!!

Jak  już poprzednio wspomniałam mój wpływ na decyzje zapadajace na Wiejskiej są takie same jak na miesiączkowanie myszki Miki. Ja i chyba z wielu z nas oczekiwaliśmy  od komisji sejmowej ” Przyjazne Państwo „ , że to co nieprzystające do logiki, durne i uwierające  zostanie zmienione , poprawione  zastąpione czymś naturalnie oczekiwanym…czyli mądrym..
.
 A tu jak zwykle – obiecanki cacanki a głupiemu PO…. 

Pomogę sobie przykładem :

 Sędzia Sądu Okręgowego – nazwijmy go   ”Z”   po 8 latach procesu ( co nie jest niczym dziwnym w naszym kraju ) wydał najbardziej słuszny wyrok , pouczjąc strony o terminie złożenia wniosku o jego uzasadnienie i terminie jego apelowania…
 
Sędzia ma na uzasdanienie wyroku instrukcyjny ( czyli żaden ) termin 3 miesięcy – nagminnie , żaden sędzia go nie przestrzega.

 Jednak powstał problem !!!
 
1. Sędzia „Z” – ginie w wypadku samochodowym lub naturalnie umiera..
2. Sędzia „Z” – bierze w łapę , czyli daje się skorumpować..
3. Sędzia „Z” – ma dyscyplinarkę z innego tutułu i przestaje nim być..
4. Sędzia „Z” – rezygnuje z wykonywania zawodu , bo nie lubi Ministra Sprawiedliwości..
5. Sędzia „Z” – zostaje pozbawiony życia przez mafię – a co niemozliwe w dzisiejszych czasach???

I TU POWSTAJE PAT ( żeby nie nazywać tego bardziej obraźliwie )..

W naszym kraju – i nie tylko – obowiązuje zasada RES IUDICATA !!- powaga rzeczy osądzonej.
Wyznaczenie nowego sędziego na nowy 8-letni proces nie wchodzi w grę , bo nowy sędzia nie może wyrokować w sprawie już raz osądzonej ( nawet gdyby wydał taki sam wyrok )..

Na wydanym wyroku nie można nadać klauzul wykonalności , bo jest   nieprawomocny.
Dla -jednej- strony procesowej może oznaczać to niemozliwość odzyskania majątku , bądź umożliwienie drugiej pozbycia się go.

 Skazany – w ten sposób – cieszy się wolnością pod niebiosa chwaląc brać poselską..ITD…ITP…!!!!

I co na to urzędnicy Ministerstwa Sprawiedliwości ?   NIC!!!…   Cisza !!!  mają poważniejsze problemy na głowie…. A na Wiejskiej ??? Tam   to na  100%   mają  inne  sprawy dalece dla  NICH   ważniejsze!!

  Kolejny WIELKI SUKCES rządzącej elity politycznej (koalicyjnie).
Pomruki co poniektórych – związanych z Rządem –  ekspertów o dynamicznym marszu naszej złotówki w kierunku ogromnego umocnienia zwiazanego z gienialnym zarządzaniem polską gospodarką  winny napawać NAS obywateli dumą.
Umacnianie polskiej złotówki , gdyby było nastepstwem pozytywnych przebrażeń w naszej gospodarce cieszyły by każdego niezależnie od przynależności i barw partyjnych.
 Tylko nie ulega , żadnej wątpliwości dla czytelnika każdej gazety , że rząd – dwumilionowej - Szwajcarii przeprowadza po raz kolejny dewaluację swojej waluty by kredytobiorcy we frankach mieli szansę oddać im pożyczone pieniądze , a tylko w naszym  kraju jest ich na ogólną kwotę ok 100 MILIARDÓW zł….
Wprowadzenie 1 stycznia w Słowacji waluty euro spowodowało opłacalność wymiany i zakupów wszelakiej masy towarowej przez słowaków w Polsce… ( prawo popytu i podaży – jak czegoś jest więcej to jest taniej ).Korzystają  na wysokim kursie euro w Polsce też i inni nasi graniczni sąsiedzi – PRAKTYCZNIE WSZYSCY SĄSIEDZI..!!!!

 To nie jest nasz kłopot , że na problemach ekonomiczo-gospodarczych naszych sąsiadów zarabia Polska. Tylko nie może to być powodem dalszego   NICNIEROBIENIA    naszych elit polityczno-gospodarczych zapatrzonych w słupki notowań giełdowych kursów walut.

Bessa u sąsiadów się kiedyś skończy ! I wtedy CO ???

Produkcja przemysłowa spada na łeb na szyję , zakłady pracy zwalniają pracowników a same się likwidują.Małe kooperatywy gospodarcze drenowane z ostatniego grosza. Uaktywnili się w ostatnim okresie wszelakiej maści windykatorzy , poborcy skarbowi , komornicy ect… W sposób najbardzej chamski wyciągają ostatni grosz od zobowiązanego. Korzystając z hasła KRYZYS!  komornicy i ich biegli wyceniają majątki dłużników  ZA BEZCEN !!!!

Rzeczy ruchome zajmowane przez tzw.wyceniaczy mają wartość niecałe 0,5 % PÓŁ PROCENTA !!!!!!

A elity rządzące mówią , że jest już całkiem nieźle a sprawy idą w dobrym kierunku.
Podam taki przykład – oficjalnie publikowany – transfer pieniędzy polaków pracujących z granicą wyniósł ponad  100 miliardów zł.
Łatwo wyliczyć , że beneficjenci tych pieniędzy w prostym ruchu oddali rządowi 22% VAT-u czyli 22 miliardów zł. Jak dołożymy akcyzę , podatki i inne daniny to budżet otrzymał ponad 30 miliardów zł. nie robiąc NIC !!!!

To może RZĄD RP  nas wszystkich wyśle na roboty poza granice kraju to zarobi więcej i więcej…

Z KURSEM WALUT JEST JAK Z POGODĄ..NAWET GDY ŚWIECI SŁOŃCE MOŻNA ZALAĆ SIĘ POTEM !

 Nie ulega wątpliwości – ogólnie rzecz biorąc – , że uchwalając ustawy 460 posłów kierować  winno się dobrem swoich wyborców , czyli nas – zagubionych w XXI – wiecznej rzeczywistości… Jakby apriori zakładamy , że każdy kolejny przepis to kolejne ułatwienie i uproszczenie nam życia. Jako mecenas mam wpływ na ich kształt  taki sam jak na miesiączkowanie myszki Miki. Muszę  wierzyć , że ONI plus senatorowie i pan Prezydent rozumieją , uważają za zasadny i korzystny dla ogółu społeczeństwa każdy nowy artykuł czy paragraf..
 
I tu…opowiem coś z życia wzięte..

Jest mroźny listopadowy wieczór , wieje  zimny i ostry  wiatr , zacina deszcz na ulicach małej mieściny nie ma żywego ducha , nawet wrony piechotą biegnąc skryły się pod okoliczną ławkę.
   Ewa wyszła od teściowej na ręku trzymając  1-miesięcznego Adasia. Do domu jest kilka przecznic , ale w tych pogodowych warunkach przeraziła się , że Adaś wyziębnie i przemoknie co grozi mu ponowną gorączką ,  a dopiero co go z niej wyleczyła..
Jak feniks z popiołów za zakrętu wyjechał samochód znany jej charakterystycznie umalowany Opel Jarka. Jarek to brat jej męża , fajny i uczynny młody człowiek.. Ucieszyła się , gdy Jarek zauważając  ją zatrzymał się. Już widziała się w swoim cieplutkim mieszkanku czuła instynktownie , że i Adaś jakby się ożywił oczekując momentu gdy w jego usteczkach poczuje ciepłe mleczko mamuni…

Już chciała otworzyć  drzwi samochodu , gdy Jarek wysiadł i stwierdził ! Nie gniewaj się Ewo , ale obowiązujące prawo zabrania mi zabrać Ciebie z Adasiem do samochodu i podrzucić kilka przecznic do domu. NIE MAM FOTELIKA!!.. Grozi mi mandat 800 zł i 6 punktów karnych…
Mogę zamówić Ci taksówkę z sąsiedniego miasta , bo taksówka może Ciebie zbrać bez fotelika , a ja nie…

Ustawodawca nie przewidział , że na wsiach i innych mieścinach , gdzie nie ma taksówek” Ewy ” z maluszkami  nie będą mogły powrócić do domu samochodem gdy nie będą dysponowały  własnym fotelikiem. Nawet najbardziej uprzejmi znajomi chcąc ją podwieźć do domu będą zmuszeni łamać prawo i narażać się na odpowiedzialność.

A matka idąca z dzieciną na rękach po drodze do sąsiedniej wsi niech zapomni , że ” na okazję ” ktoś ją podwiezie…

TO CO PANIE I PANOWIE POSŁOWIE ???? MOŻE POPRAWIĆ TEN PRZEPIS ???MOŻE JEDNAK DODAĆ ROZSĄDNE ODSTĘPSTWA OD REGUŁY UŁATWIAJĄCE WASZEMU ELEKTORATOWI ŻYCIE……

Proszę czytelników blogu o podawanie podobnych idiotyzmów na moim forum..


  • RSS