gut blog

Twój nowy blog

Wpisy z okresu: 10.2009

 

 Dzisiaj o 16.45 Rząd RP dokonał  amputacji drugiej ręki bandyty , który już jednej nie miał od urodzenia… 

Delegalizacja znaczącej części rynku hazardowego przypomina decyzję z lat dwudziestych w USA znanej pod kryptonimem – ustawy prohibicyjnej – i mam nieodparte wrażenie , że i skończy się tym czym  jej amerykańska „starsza siostra”. Przedstawiony dzisiaj projekt jest ” stanowczą ‚ reakcją rządu , której trudno będzie się przeciwstawić którejkolwiek partii obecnego sejmu. Głosowanie przeciwko niej będzie narażało na  korupcyjne podejrzenia. Rysiek i Ryśki są dzisiaj wpiekleni do białego. Tyle kasy i pracy nad ” lepszą ” ustawą wykopyrtnęło cały interes , już nie wspomnieć o kosztach telefonów do Zbyszków i Mirów a „dobrowolne” dotacje na fundusz wyborczy Zbyszków ???  - lepiej nie mówić – .

Nawet te 300 – 500 milionów złotych wpływających rocznie do państwowej kasy w podjęciu dzisiejszej rządowej decyzji nie odegrało żadnej roli. Kara dla Ryśków za głupawe telefony być musi. No chyba , że Ryśkowie w najbliższych latach będą zachowywali się ” przyzwoicie ” i nie będą używali telefonów do zadawania  głupawych pytań? ” Jak zwalniają – będą przyjmować – jak jest antyustawa to może być za ileś dni nowa regulacja ustawowa…Jak będzie zawężenie wydawania koncesji to ONE będą tylko” droższe”. 15 miliardów rocznego obrotu „jednorękich bandytów” będzie szukało alternatywnej drogi , alternatywnych rozwiązań , bez wątpienia. Jeszcze o tym usłyszymy.

Mnie tylko zastanawia sam mechanizm dochodzenia do podejmowania decyzji. Jeśli w Polsce do przeogromnych rozmiarów rozrosłyby się gwałty na kobietach to co ?, decyzja o obowiązkowym obcinaniu jaj , znaczy się ostra reakcja rządu na przestępczość gwałcenia kobiet.Już nie chcę mysleć co by rząd zrobił , gdyby w kraju rozpanoszyła się przestępczość podglądactwa kobiet!!!  – kraj ślepych chłopów – …

W czasach , gdzie każdy taksówkarz ma kasę fiskalną i trasa jego przejazdu kontrolowana jest jak każdego ” tirowca ” przez GPS , bilety na tramwaj kupuje się przez SMS , rząd gdyby chciał nie mógłby kontrolować automatów do gry do jednej złotówki i pobierać stosownie wysoki podatek GDYBY CHCIAŁ !!!

 

 Notowania złota na miedzynarodowych giełdach biją rekordy wszechczasów.

Nie byłoby w tym nic aż tak dziwnego w związku z faktem znaczącego osłabienia się kursu dolara w stosunku do wszystkich walut  i  znaczącym spadkiem zaufania inwestorów giełdowych do papierów wartościowych rejestrowanych na giełdach i emitowanych przez rządy państw mających poważne problemy z utrzymaniem wewnętrznego,stabilnego rynku finansowego.

Pojawiło się niezliczone multum ofert zachecajacych do zinwestowania w to najbezpieczniejsze na świecie aktywo , dajace gigantyczną stopę zwrotu jakim jest złoty kruszec.

Azjatycki model inwestowania w złote sztabki plus agresywna reklama funduszy , że będzie drożało nadal przekonuje wielu klientów do nabywania tego kruszcu. Takie samo przekonanie dominowało wśród producentów , którzy stosowali  tzw.. dehedging , zmiejszjąc efektywnie podaż złota. Jesli to Azjaci mieli rację , wkrótce sytuacja może sie odmienić. Ostanie dane informują , że producenci wygasili operacje dehedgingowe , wyczuwając spadek cen złota i sytuacja może się wręcz odwrócić poprzez zwiekszenie ( znaczące ) podaży tego kruszcu.

Amerykański smok inflacyjny może okazać sie iluzoryczny. Rynek obligacji Stanów Zjednoczonych dyskontują średnią inflację na poziomie  2,2 procenta na kolejne 20 lat. Nie oznacza to wcale , że maksima notowań złota osiągnęły swoje najwyższe granice.  Trend wzrostowy na parze EUR/USD i nadal totalna ekspozycja marketingowa funduszy może jeszcze podrzucić ceny w  górę , ale już na pewno nie o znaczące punkty procentowe. Rynek sprzedaży znacząco przesadził w prezentacji złota jako najbezpieczniejszym zabezpieczeniu kapitałowym.

Każdy posiadacz złota wie , ża jak kupujemy to jest drogo , a jak chcemy się szybko pozbyć to tracimy.

Trzeba też pamiętać o róznicy kursów walut , gdy złotówka się umocni to wartosciowane w dolarach złoto  potanieje..najczęściej w momencie gdy mamy ochote je sprzedać…tę informację przekazuję moim znajomym (i wam drodzy czytelnicy),którzy tak łapczywie w ostatnim okresie nabywacie wszystko co ze złota…..

 

Dość trwonienia NASZYCH pieniedzy na chorych z nienawiści funkcjonariuszy
                                       C       B      A..

Chcąc udowodnić, że małżeństwo Jolanty i Aleksandra Kwaśniewskich miało nielegalne dochody, CBA kupiło dom w Kazimierzu nad Wisłą – ujawnia „Gazeta Wyborcza”.
 Z operacji nic nie wyszło a CBA został dom. Akcję prowadził ten sam agent – o pseudonimie „Tomasz Małecki” – który rozpracował sprawę Weroniki Marczuk-Pazury.

Celem działań CBA  było udowodnienie, że Kwaśniewscy kupili dom w Kazimierzu na podstawioną osobę. Miał to zrobić zaprzyjaźniony z nimi prezes Budimeksu Marek Michałowski, właściciel owego domu.

Impulsem do działania były – ujawnione w 2008 r. – nagrania rozmowy Józefa Oleksego i Aleksandra Gudzowatego, w których Oleksy mówił o „tajnym domu Kwaśniewskich” ( ludzie TAJNY dom w Kazimierzu – w dekiel faceta powaliło )!!!

Akcję prowadził agent o operacyjnym nazwisku „Tomasz Małecki”. To ten sam funkcjonariusz, który rozpracowywał zatrzymaną  Weronikę Marczuk-Pazurę. W sprawie „domu Kwaśniewskich” działał równolegle z tą pierwszą sprawą – używał tego samego nazwiska i „życiorysu” bogatego biznesnema, który szuka swojego miejsca w naszym ukochanym kraju…

„Tomasz” zaprzyjaźnił się z synem Marii J., która administrowała domem Michałowskiego (CBA zakładało, że w rzeczywistości dom jest własnością Kwaśniewskich). – Zdobył jego zaufanie i przyjaźń, spędził święta w tym domu i oświadczył, że jest pod takim wrażeniem, że chce go kupić !!!

Agent „Tomasz” chciał zapłacić za dom 3 mln zł – dwa razy więcej niż dom był faktycznie wart.!
 JASNE !!! PRZECIEŻ PŁACIŁ NIE SWOIMI  ( a naszymi pieniędzmi )..

 Wtedy  – jego właściciel, Marek Michałowski zdecydował się dom sprzedać. Przystał na propozycję agenta „Tomka”, by w akcie notarialnym wpisać 1,5 mln zł, a resztę „Tomek” zapłaci po oficjalnej transakcji, żeby uniknąć wysokiego podatku.
Po podpisaniu u notariusza umowy, 29 lipca, „Tomasz”  – próbował wręczyć Michałowskiemu teczkę z 1,5 mln zł i z nadajnikiem. CBA podejrzewało, że pojedzie on do Jolanty Kwaśniewskiej z pieniędzmi i tam dokonają aresztowania.

Michałowski jednak przepakował gotówkę do bagażnika, ale nie chciał wziąć teczki. ( SPRYCIULA )!! ”Tomasz” coraz bardziej zdenerwowany wciskał mu tę teczkę, mówiąc, że jest droga, firmowa … Właściciel jednak pojechał z pieniędzmi i kilkanaście minut później jego oraz Marię J. aresztowano.

Notariusz natomiast odmówił unieważnienia transakcji. CBA ma więc dom w Kazimierzu, ale tylko formalnie, bo za niego nie zapłaciło. Tomasz Małecki nie istnieje więc, nie ma nikogo, od kogo można żądać zapłaty. Michałowskiemu prokuratura zarzuciła próbę uniknięcia zapłacenia podatku.. A my podatnicy mamy „ w klapy ” półtora miliona złotych , o kompromitacji nie wspomnę…

Dzisiaj do Polski przyjeżdża v-ce Prezydent USA, niech zamiast tarczy lepiej dostarczy lepszych lekarstw na głupotę funkcjonariuszy wszelakiej maści urzędów naszego Państwa…

Za pól roku wystapię do sądu p/ko naszemu państwu o proporcjonalne obniżenie podatku PIT w związku z zakupem/lub NIE domu w Kazimierzu i utratę półtora miliona złotych przez przystojniaków z C B A…Nie będę płaciła za ICH glupotę !!!
.

 

  Lazłam sobie ul. Zieleniecką , wzdłuż budowy stadiony narodowego podziwiając rozmach i tempo budowy naszej niedługo WIZYTÓWKI…

Przed oczyma mam co prawda samobójczą ” wtopę ” w Chorzowie ,kompromitację z Czechami żeby nie wspominać platfusostwa z Irlandią.

Dzisiejsze notowania lokujące nas na 56-miejscu za Burkina Faso nie mągą prognozować optymistycznych scenariuszy w 2012 roku zważywszy,że do tego czasu ani liga ani reprezentacja nie będzie miała okazji grać nawet o przysłowiową pietruszkę z NIKIM…W losowaniach grup ME będziemy „dokładani” do każdego jako czysty wypełniacz,czyli NIKT !!!

Tak sobie myślę czy zgloszenie Polski do organizowania Mistrzostw Europy w piłce nożnej bylo wielkim nieporozumieniem,czy ktoś poważnie przemyślał czy Nas na to stać i czy mamy drużynę,która będzie w stanie COŚ pokazać…

Pewnikiem nikt nie zastanawial sie nad tym, np.. nad kosztami budowy stadionów i ich późniejszym utrzymaniem .Wystarczy spojrzec co sie dzieje np.ze stadionem olimpijskim w Kanadzie.Tym wszystkim,którzy uważają ,że na tej imprezie zarobimy krocia euro – można przypomnieć powiedzenie  ”marzenie zciętej ”  głowy.

Wydaje mi się , że jak teraz nie pogonimy drużyny trampkarzy Tuska, to PO „sukcesach” na Mistrzostwach Europy zrobimy to na pewno! Budować za miliardy stadion narodowy dla starców drużyny Donaldinnia – by se chłopaki pograły -  to lekka przesada.

Niech se chłopaki wymyślą mniej finansowo chłonny sport jak np. szachy . brydż , warcaby i nie angażują miliardy dzisiaj i grube miliony na przyszłe pokolenia celem utrzymania obiektów do niczego , nikomu niepotrzebnych. Nawet bieżni nie będzie na budowanych stadionach,czyli wykorzystanie ( bądź NIE )  będzie jednoprzeznaczeniowe – futbol albo NIC -…

W Warszawie nie ma hali do siatkówki , a mamy złoto i brąz , ale Miro i reszta ekipy nie gra rękoma tylko POświęca do gry nogi…

Zawieszczę , że od 2013 roku na Narodowy powróci ( w ramach przeprosin kupców z palcu defilad ) JARMARK EUROPA by zarobić na jego utrzymanie.

W Mediolanie jest jeden stadion a grają na nim dwa wielkie ( światowego formatu ) kluby ,w Warszawie będą dwa przepyszne  stadiony i ani jednej światowej drużyny.

Mój wrodzony optymizm każe mi wierzyć , że Nowy Jarmark EUROPA na narodowym  szybko spłaci długi po budowie i zarobi na bieżące wydatki , a Donaldinnio z kolegami znajdzie mniej kosztowne miejce do uprawiania futbolu  w polityce i w życiu społecznym…

W  październiku 2007 po dojściu do władzy animatorów cudów , miłości i zbiorowego uwielbienia nastroje społeczne okrzepły w zapewnieniach wyborczych PEŁO ,że teraz to już tylko SPOKO i muzyka łagodząca obyczaje.
Teraz to wszyscy będą mieli gwarancje ,że prawo będzie przestrzegane a UE swoimi prospołecznymi normami nie pozwoli nikogo choćby paluszkiem tknąć…

Wpadł mi dzisiaj – w ręce –  rządowy projekt ustawy o racjinalizacji zatrudnienia w administracji państwowej i oczom nie wierzę :

KIEROWNICY  urzędów do 1 lutego 2010 r. powinni przedstawić premierowi INFORMACJE o stanie zatrudnienia na 30 czerwca tego roku, a do końca czerwca 2010 r. zakończyć conajmniej 10-proc. redukcję zatrudnienia.

Zgodnie z nim do stanu zatrudnienia w urzędzie nie będą wliczani jednie pracownicy, którzy 30 czerwca tego roku i 1 stycznia 2010 r. byli objęci szczególną ochroną przed wypowiedzeniem lub rozwiązaniem umowy.

Pracownicy, którzy nie spełnią tego warunku, mogą więc znaleźć się w grupie osób przeznaczonych do zwolnienia…

Kobiety pracujące w urzędach państwowych, które po 1 stycznia 2010 r. zajdą w ciążę, nie będą chronione przed zwolnieniem. W podobnej sytuacji będą pracownicy korzystający z urlopu !!!!MACIERZYŃSKIEGO..OJCOWSKIEGO..WYCHOWAWCZEGO…

Projekt ustawy przewiduje też, że przy zwolnieniach nie będzie miał zastosowania art. 41 kodeksu pracy, a także przepisów innych ustaw dotyczących szczególnej ochrony…. pracowników przed wypowiedzeniem.

NO TO JUŻ JESTEŚMY W DOMU !

Polityka miłości nie dotyczy prokreacji a jedynie czystego uwielbienia do liderów szczebla centralnego i regionalnego Platformy Obywatelskiej , a ja głupia myslałam , że o dzieciaczki to IM też chodziło w tej polityce miłości. A tu taka siupryza ! Zajdziesz w ciąże i  W Y N O C H A  z państwowej roboty , a jak tylko pomyślisz o urlopie macierzyńskim , ojcowskim , wychowawczym to psami pogonią…

Ostatnio częstym  obrazkiem na ulicy jest młoda dziewczyna z brzuszkiem. Od nowego roku ta z brzuszkiem to napewno nie będzie pracownik urzędu państwowego..

DOCZEKALIŚMY SIĘ CZASÓW .. DOCZEKALIŚMY SIĘ  !!!
 


  Żabka chcąc też być koniem podstawiła swe łapki i kazała sie podkuć..A co ???

  Kto się podkuwa ten jest koniem. No nie ???

Dzisiejszy ” jednoznacznie-dwuznaczny ” werdykt Akademii o przyznaniu Prezydentowi Stanów Zjednoczonych Ameryki Północnej pokojowej nagrody Nobla  dokopał mi okrutnie….A tak liczyłam na te nagrodę..Milion dolarów w gotówce , zwolnienie min.fin. z podatku , wywiady ,wizyty w zakładach pracy , Tvn-24 , Monika Olejnik , Szkło kontaktowe , Sprawa dla reportera , ojejku to wszystko przeszło mi koło nosa..

A tak chciałam – jak Obama – zrobić coś wielkiego i dobrze , jak powiedział Wałęsa „dostać zaliczkę” na przyszłość. Już prawie napisałam powieść na Nobla , albo wymyśliłam nowy wzór Pitagorasa , przeszczepiłam szympansi mózg naszym parlamentarzystom – DOSKONAŁY BO NIEUŻYWANY -, Rostowskiemu Vincentowi dołożyłam do budżetu albo więcej , stoczniowcom  postawiłam statki i zapłaciłam za ich wykonanie ( oczywiście związkowcy w pełnej gotowości strajkowej  odebrali wynagrodzenie ),A  w medycynie ?.A w medycynie to minister Kopacz  poraz kolejny się rozjąkała  jak ja jej pokazałam co wymyśliłam..Ludzieeee !!!!! To ja miałam dzisiaj otrzymać Nobla a nie ON !!!!!!!!

Podłe to życie i pełne zaskakujących , nieprzewidywalnych zdarzeń…Też chciałam i nie dostałam , a ON nie chciał , nie oczekiwał  a DOSTAŁ….

Spojrzałam w lustro i zrozumiałam… nie byłam na wakacjach i się nie opaliłam..jakaś taka wyblakła jestem…nie obiecywałam zakończenia wojny w Iraku i w Afganistanie , bankom zamiast dołożyć to wyjęłam ostatnie 260 zł… blok mój już dawno przestał być biały…Putina to ostatnio widziałam na sopockim molo jak testował Tuska ze znajomości jezyka rosyjskiego ( Putin zdał – Tusk nie ),tylko w stosunku  do Korei Północnej zachowaliśmy się podobnie  , oboje pogroziliśmy jej palcem , ale widocznie ON miał wiekszy palec i to widocznie przechyliło szalę zwyciestwa na jego korzyść…

Jego środkowy palec  ZWYCIĘŻYŁ !!!

 Gdy nasi wspaniali polscy piloci w dywizionach brytyjskiego RAF-u wykonywali loty w obronie Londynu mieszkańcy tej stolicy z dachów podziwiali ich odwagę i mistrzostwo…Ich ” kosiaki ” ( loty koszące ) opisywane były przez wielu korespondentów wojennych i pisarzy całego świata…

Dzisiaj Premier naszego rządu z sejmowej trybuny próbował wykonać lot koszący  przy udziałe szerokiej widowni na sali sejmowej i przed  telewizorami szturmując/kosząc jedno mu nieprzychylne -  BARDZO -ugrupowanie.

Po dwóch latach od dojścia do władzy Premier Tusk połapał się , że spłodzone z PIS-m dzieciątko CBA tak niewdzięcznie się z nim obeszło.Człowiek , którego namaścił na szefa tajnej służby państwowej swe działka z żądłami  nakierował na ministrów i szefa rządu. Gdy ten sam Kamiński linczował Leppera,Kaczmarka Netzla i innych w sumieniach – sprawiedliwych – rządzących nie widać było zakłopotania czy obrzydzenia , gdy tym rozochocony zaatakował ICH no..no takiej zniewagi kierownictwo rządu i partii znieść nie mogło.

Parę miesięcy temu Platforma w celu ” czystości zasad politycznych ” wykombinowała projekt zniesienia dotacji budżetowych dla partii politycznych. Zniesienia dla WSZYSTKICH !! Czyli dla niej TEŻ.!!!

Zadawałam  sobie wtedy  pytanie dlaczego?? Partia bez pieniędzy sama z siebie się nie utrzyma przy życiu..Biura , faxy,komputery,chocby jedna sekretarka ,jak to utrzymać ??

Teraz życie odpowiedziało na to pytanie… RYCHU , ZDZICHU , MIRO , GRZECHU   i inni ” sponsorzy ” mieli wejść w miejsce państwowego mecenatu partii. Oczywiście WYBRANYCH partii ….

Czas, nawet najwolniej upływający daje odpowiedzi na wiele – z początku – niezrozumałych kwestii..

Starą zasadą , że najlepszą obroną jest atak -  lotem koszącym -  wszedł dziś na mównicę Premier Tusk i wzorem pilota RAF-u pociągnął  serią z ” kosiaka ” po wsiech.!

Seria z CUDOWNEGO lotu miała przytłumić ubytek 1 miliarda złotych w państwowej kasie z podatku od ” nisko ” kwotowych automatów do gry. Obrona Kartaginy czyli własnych tyłków przed kompromitacją ubabrania się rządzących w korupcyjnym błocie , które mimo spirali,beczek,kosiaków przykleja sie do zadków  panów ministrów…

Wart Pac pałaca…Ci panowie już się PO-PIS ali… i jeśli mówi im coś KODEKS BOZIEWICZA to winni dać sobie i nam święty spokój..

    PANOM JUŻ DZIEKUJEMY  !!!

Przepraszam pilotów RAF-u za nieuprawnione porównania..

Pan Premier Rządu RP wykonał dzisiaj co najwyżej KOSZĄCY LOT PINGWINA !!! 

  Na obrzeżach afery hazardowej – chcę przed wszystkimi – „napomknąć” o znacznikach finansowych afirmacji ekonomicznych pozyskiwanych środków budżetowych poprzez podnoszenie  akcyz , podatków , danin publicznych , oplat skarbowych , ceł  itp…

6 lat temu obniżono akcyzę na sprzedawany w detalu alkohol co skutkowało  -  ku zaskoczeniu – malkontentów znaczącym zwiększeniem wpływów budżetowych.

W marcu tego roku podwyższono akcyzę na wyroby tytoniowe i ….budżet otrzymuje znacząco mniejsze wpływy ze sprzedaży papierosów.  Czy Polacy palą mniej ??? Nie  -  palą taką samą ilość papierosów tylko większa ich ilość pochodzi z przemytu. Nie popełnia naszego wspólnego zasobu budżetowego.

Na teatrze wojennych działań polityków PO-PISU (z przystawkami) mocują się politycy z faktorem ewentualnego uszczuplenia wpływów budżetowych w zawiązku ze zmianą – bądź NIE – podwyższonych podatków od maszyn do gier hazardowych…

Zapominalskim przypomnę , że za czasów  ” słusznie minionych ” w naszym kraju funkcjonowały salony gier , ruletki , Black Jack  itp.. TYLKO działające w tzw. publicznym podziemiu…
Wszyscy wiedzieli , że są i gdzie są , każdy jak chciał to sobie pograł tylko skarb państwa NIC z tego nie miał…

Chciałabym mieć pewność , że lobbyści , ministrowie , urzędnicy ministerialni wiedząc to co napisałam powyżej mieli cień wątpliwości , że podniesienie opłat i podatków od hazardu zwiększy     (a może nie)  wpływy budżetowe . . . Gdyby podzielali mój pogląd to ogłoszona dzisiaj przez Premiara RP wojenka jest o NIC , o pietruszkę , o trofeum w postaci zniszczonej halki pięknej Heleny..
Chcenie więcej może kończyć się otrzymaniem mniej. To może to rozumieli lobbyści,Drzewiecki i ministerialni urzędnicy…

Polec można – jak dowodzi – rzeczywistość  za posiadanie absolutnej racji… cholera !!!

 

 

Kiedy w 2007 roku wybuchła afera gruntowa, nie tylko autorytety prawne jednogłośnie stwierdziły, że część działań CBA była nielegalna (fałszowanie dokumentów agentów) gdyż Premier J. Kaczyński nie wydał stosownych przepisów prawa, do czego zobowiązywał go art. 24 ust. 5 ustawy o CBA.

27-07-2007 r. w Newsweek.pl pojawił się artykuł Andrzeja Stankiewicza:

„…prawnicy Małgorzata Gut i Waldemar Gontarski wzięli pod lupę art. 24 ustawy o Centralnym Biurze Antykorupcyjnym, który określa zasady korzystania przez funkcjonariuszy z fałszywych dokumentów. Przypomnijmy, że w operacji przeciwko Lepperowi fałszywki odegrały kluczową rolę – CBA przygotowało całe zestawy sfingowanych dokumentów, aby uwiarygodnić operację odrolnienia ziemi na Mazurach.

Problem w tym, że w art. 24 znajduje się zapis, że szczegółowy tryb „wydawania i posługiwania się, a także przechowywania” fałszywych dokumentów musi określić premier w drodze zarządzenia. To tzw. delegacja ustawowa.

Eksperci prawni spoza Samoobrony potwierdzają: brak zarządzenia to poważna luka w prawie, która stawia pod znakiem zapytania nie tylko legalność akcji CBA wobec Leppera, ale też wszystkie inne akcje tej służby z wykorzystaniem podrobionych dokumentów. Prof. Piotr Kruszyński, karnista, mówi: – Skoro ustawodawca wyraźnie odsyła do zarządzenia, które ma ustalić szczegóły posługiwania się fałszywymi dokumentami, to jego brak jest poważnym błędem legislacyjnym. Jeszcze dalej idzie konstytucjonalista dr Ryszard Piotrowski: – Jeżeli takie zarządzenie nie istnieje, to nie można podejmować żadnych działań z wykorzystaniem fałszowanych dokumentów…”


Nie było przepisów – nie można było fałszować!!!

 

PIS pożegnało się z władzą a PO i PSL powitało się z nią. I co?

Nadal nie ma wydanych stosownych przepisów, a CBA hula w tajnych akcjach na czele z agentem Tomkiem, który działa nielegalnie, nielegalnie kupuje dom w Kazimierzu, nielegalnie posługuje się sfałszowanym dowodem osobistym i innymi dokumentami. Mamy nadzieję, że adwokat pani Sawickiej lub Marczuk-Pazury wykorzysta to.

A jak do tego mogło dojść. Otóż rzecznik prasowy CBA podał kiedyś informację, że takie przepisy zostały wydane i utajnione. Tylko obowiązujące w Polsce prawo ściśle określa, kiedy można utajnić akt prawny. Musi o tym wprost mówić ustawa.

Powszechnie obowiązujące prawo musi być opublikowane. I konia z rzędem temu, kto znajdzie publikację przepisów wykonawczych do art. 24 ustawy o CBA. A ja dołożę do tego własną nagrodę.

 

Panie Premierze Tusk, czy nie powinien się pan podać do dymisji razem z Mariuszem Kamińskim, szefem CBA. Za brak nadzoru, ignorancję prawa i pozwalanie na bezprawie w Polsce, za współsprawstwo z M. Kamińskim zgodnie z postawionymi mu dziś zarzutami?

 

Tylko   młody  uczeń   szkółki  z   Berdyczowa   mógł   nieoczekiwać , że przykładowa  ” strzelba „         na politycznej polskiej scenie , szefa CBA w randze ministera pana ” Mariusza K.” w  trzecim akcie -

      NIE WYSTRZELI !!!

PO obejmując rządy – ustami swojej damy pikowej Juli Pitery – zapowiadało zdymisjonowanie ministra „K”…Okazało się - po czasie -, że tylko ona dysponowała w tym rządzie ” babskim ” instynktem samozachowawczym…
I strzelba wystrzeliła , krusząc kości Chlebowskiego ,wystawiając na odstrzał Drzewieckiego a i o losy ” Grześka ” i innych nie można stawiać odpowiedzialnych zakładów…
Chciało się to się MA !!!

Gdy minister „K” rozstrzelał Leppera , zgnoił Sawicką , wystawił Marczuk-Pazurową ,zakradał się pod aresztowanie Jolanty Kwaśniewskiej,  media i politycy z pobłażaniem pod płaszczykiem walki z korupcją ( a nie z fizycznym gnojeniem i upadlaniem człowieka ) obserwowali to i nie chcieli widzieć w tym zagrożenia dla podstawowych swobód obywatelskich..

Apetyt ministra „K” rósł w miarę jedzenia. Jego BEZ WATPIENIA!!!! polityczni mocodawcy ostrzyli sobie ząbki na kolejny strzał…
ZŁOTY STRZAŁ !!!

Dobrze poinformowany , że strona przeciwna (rzeszowski prokurator) przygotowuje przeciwko niemu zarzuty dot. WYKREOWANIA AFERY GRUNTOWEJ musiał działać szybko, a co za tym idzie pobieżnie…

Nie będę się odnosiła do zawartości akt sprawy – afery hazardowej – , bo ich nie znam, jak dowiem się czegoś więcej o PROWOKACJI PRZECIWKO PREMIEROWI RZĄDU RP przez ministra „K” to opiszę to na tym blogu. Nie wykluczm, że afera hazardowa ma coś na sumieniu, ale jeśli twórcą tych „szokujących” materiałów jest autor „afery gruntowej” to mój stosunek do tej sprawy jest BARDZO ostrożny – delikatnie mówiąc. Dlaczego CBA mając możliwość złapania wszystkich na gorącym uczynku (vide Marczuk-Pazura) rezygnuje i spala całą akcję na panewce? CBA to nie minister „K”. Nawet po jego dymisji mogli prowadzić akcje dalej. Proste, bo afera się nie liczyła, trzeba było ratować d… pana „K” w randze ministra. Ską my to znamy? Czy to nie dyletanckie działania w aferze gruntowej nie chciano przykryć słynnym „przeciekiem”. Mamy powtórkę z rozrywki. Niestety ze szkodą dla praworzadności i i interesu społecznego.


Afera hazardowa w znaczący sposób wpłynie bądź nie na wizerunek Platformy Obywatelskiej ponieważ czerpie ona siłę nie ze swoich zalet , lecz ze SŁABOŚCI , WAD , PODŁOŚCI konkurencji politycznej !!!! Lecz Panie Premierze zadzwonił ostatni dla Pana dzwonek  , by może po dwóch latach rządzenia wziąć się do konkretnej , postrzeganej przez nas wszystkich  ROBOTY !!!!


  • RSS