gut blog

Twój nowy blog

Wpisy z okresu: 4.2010

 

Minęło dwa tygodnie od katastrofy prezydenckiego samolotu pod Smoleńskiem. Nadal przeżywamy odejście tylu wybitnych ludzi z grona życia politycznego i społecznego. Rząd podjął natychmiastowe kroki aby wspomóc rodziny tych, którzy odeszli. Pokrycie kosztów pogrzebu, zapomogi, specjalne renty. Pełna ofiarność państwowej kasy. Tylko mnie zastanawia jeden fakt. Dlaczego przez media ledwo przedarł się temat braku ubezpieczenia rządowego samolotu. Przecież to właśnie system ubezpieczeń zapewnia w takich wypadkach najbardziej sensowne odszkodowania dla rodzin ofiar. No właśnie system odszkodowań ? Słowo w tej tragedii wyeliminowane. W normalnym cywilizowanym kraju taka sytuacja z brakiem ubezpieczenia nie mogłaby się zdarzyć.


Odszkodowanie to rekompensata za poniesione straty jak też zadośćuczynienie.


Czy Rząd podejmie ten trudny temat. Już powszechnie mówi się, że logistyka organizacji wylotu delegacji rządowym samolotem, była kolokwialnie mówiąc : „spaprana”. A przecież przy ustalaniu odszkodowania, element należytej staranności, to jeden z najważniejszych, decydujących o wysokości odszkodowania. Czy rządowe gremia liczą na to, że nikt z pokrzywdzonych nie odważy się wystąpić o odszkodowanie za ich ból i niepowetowaną stratę? Chyba tak.


Więc mydli nam się oczy troską urzędasów, która jest pozorna, bo nie mówi wprost o wszystkich aspektach zadośćuczynienia. Siedzą sobie w zaciszu komfortowych gabinetów, mając nadzieję, że każdego kto wspomni o należnym odszkodowaniu, media ukamienują jako padlinożerców narodowej tragedii. W cywilizowanych krajach prawdziwej demokracji ten problem już byłby rozwiązywany, poprzez podjecie przez państwo inicjatywy co do przyznania wysokości odszkodowań, które moim zdaniem winny być w wysokości adekwatnej do wszystkich poniesionych strat, w tym moralnych.


Bo jeśli zaprasza się do własnego samolotu, tak wielu obywateli, to należy zapewnić im komfort bezpieczeństwa.


Autostopowicz, który wsiądzie do naszego samochodu, w sytuacji gdy zdąży się wypadek, ma pełne prawo do sięgnięcia po odszkodowanie z mojego OC. A jeśli nie opłaciłam OC, to sięgnie do mojej prywatnej kieszeni.

 

Los okrutnie zadrwił z nas Polaków. W 70 lat po tym, jak w Katyniu wymordowano elitę inteligencji wojska polskiego, zginęła, w tym samym miejscu, w strasznej tragedii, elita państwa polskiego. Jesteśmy wstrząśnięci i zrozpaczeni. Sercem współczujemy bliskim ofiar tej tragedii.

Ból pozostanie w nas na zawsze.

 

Janusz Palikot na własnym blogu chciał dać reprymendę swojej koleżance posłance z Lublina. Cóż uczyniła mu Joanna Mucha? Podjęła odważna polemikę z poglądami Janusza Palikota oraz z jego sposobem prowadzenia własnej partyjnej polityki. Na jej blogu odważyła się powiedzieć do Palikota : „wara”. Cóż za determinacja pani poseł! No i jaka reprymenda. Tak się przynajmniej wydawało posłowi Palikotowi, gdy zamieścił na swoim blogu odesłanie do filmu „Mucha nie siada”

vide:

 

Świetny filmik. Niestety nie wyrażał chęci polemiki z nią, a jedynie chęć ostrzeżenia, wręcz zastraszenia. Pani pośle, z pana inteligencją i celną ripostą oraz nieodpartym dogmatem poruszania drażliwych tematów (za co pana tak wielu ceni, w tym ja) niestety wychodzi na to, że boi się pan pięknej „Muszki”.

 

I słusznie, jak historia wielokrotnie pokazała piękna i mądra kobieta – to niezwykle trudny przeciwnik. Radzę, więc oprócz historii sztuki, poczytać historię. Może się okazać, że pana strategiczne zagrywki w stosunku do partyjnych kolegów, nie uniosą ciężaru zupełnie odmiennej gatunkowo „wojenki” z płcią przeciwną, i co ważne tak atrakcyjną.

  
http://www.zyczeniawielkanocne.yoyo.pl/zyczenia.swf


  • RSS