Gdy pętla na TWEJ szyi odprowadzała CIĘ do świata ..już lepszego , głęboko wierzę w to , że łza spływająca po TWEJ twarzy była przekazem dla nas , byśmy siłę walki o skrzywdzonych brali z TWEGO cierpienia !

Nędza przeciwko , której nie zawahałeś się wystąpić…NADCHODZI ! , polityczna podłość NADESZŁA !!! Panie ANDRZEJU …..larum grają , a TY co ?… Nie dzwonisz , nie nawołujesz ? Nie organizujesz skrzywdzonych do marszu ! Panie Andrzeju ! zabierz NAS na BARYKADY walki z NĘDZĄ !!!! NIE ZOSTAWIAJ NAS !!! upodlonych ! …..

Byłeś najodważniejszym z odważnych , wziąłeś na swoje plecy ciężar odpowiedzialności za bezpardonową walkę o zgnojonych i zapomnianych , o pozbawionych praw do minimum egzystencji … To TOBIE zakładano kajdany , gdy inni obiecywali kanapki do aresztu…. Podpisywałeś petycje , gdy innym brakowało odwagi przyznać się do współudziału w legionach straceńców… Tak wielu idących po TWYCH plecach osiągało to o co nie walczyłeś !!! Osiągnąłeś to czego inni nie mogli wymarzyć , fotel Marszałka Sejmu RP , fotel V-ce Premiera rządu RP , fotel ministra , fotel szefa klubu parlamentarnego…

NIE DLA SIEBIE !!! Nie dla własnej satysfakcji !!! A dla Nas… Dla zapomnianych , dla pozbawionych praw i dostępu do kromki chleba…

Upominający się o krzywdę , upominający się o cierpienie wśród zastawionych stołów majętnych zawsze będzie postponowany przez media ich reprezentujące… Nikt kto Ciebie nie szanował nie akceptował TWOJEGO upominania się o los biedaków , nie zrozumie TWOJEJ samotnej walki o tzw. zwyczajnego , zapomnianego obywatela !.. Wdarłeś się na salony , bez ich przyzwolenia… Wdarłeś się do parlamentu mimo ICH braku akceptacji … Próbowałeś realizować program mimo ich kategorycznego braku zgody .. Wypowiedziałeś w parlamencie te słowa , których nigdy i nikt nie odważyłby się wypowiedzieć !

Robiłeś to nie dla SIEBIE , robiłeś to dla Nas !! Dla takich ja TY…

Wyróżniałeś się jednak tym , że miałeś odwagę powiedzieć publicznie DOŚĆ ! I tego nikt przyzwoity zapomnieć CI tego nie może.. Zostaniesz w naszych sercach Andrzeju…

Pozwól przy tej okazji , że wspomnę o Twoim przyjacielu , Wiesławie Podgórskim ( to Ten w czapce góralskiej zawsze przy Tobie ) , który dni temu kilka – jak TY , na własną prośbę odszedł do domu Ojca – nie wytrzymał , nie sprostał , ale kochał i był kochany… Odznaczony orderem nad orderami ” Orderem Uśmiechu ” i wielu kilogramami innych.. Twórca parku rozrywki ” Cricoland ” poszedł tam by Tobie wyjednać lepsze , zasłużone miejsce w domu Naszego Ojca ….

Kochajmy ludzi, tak szybko odchodzą

Odchodzą bo taka jest wola nieba

Albo opuszczają uważając ,że tak właśnie trzeba

Pozostawiając wielką pustkę po sobie

Pogrążając nasze serca w głębokiej żałobie

Kochajmy też tych ,którzy są z nami

Dzieląc się z nimi wspólnymi troskami

Nie zamykajmy się za życia w martwej ciszy

Bo po naszej śmierci nikt nas już nie usłyszy

 

Panie Andrzeju !!! Tak pusto , tak smętnie jest dzisiaj w Polskim domu… I niech już tak pozostanie…Będzie pamiętać , że los i Ojciec dał nam CIEBIE , by pomni TWOICH nauk iść zawsze drogą o upominania się o Nas skrzywdzenie…

Tak wiele razy miałem zaszczyt spotkania się z Panem i wymiany poglądów o sposobach zaradzeniu złu i zgodnych z prawem i Konstytucją RP rozwiązania problemów Polaków bez perspektyw…Nie zapomnę tych spotkań !!!

Mój Kiciuś ( moją żona ) na tych spotkaniach śpiewała Panu swoją piosenkę…( na Pana prośbę bisowała )… dzisiaj zaśpiewa Panu po raz ostatni…

<iframe width=”425″ height=”349″ src=”
http://www.youtube.com/embed/K2fwjVxvltg
” frameborder=”0″ allowfullscreen></iframe>

Spoczywaj w Bogu Panie Andrzeju… Był Pan PRZYZWOITYM CZŁOWIEKIEM , PRZYZWOITYM POLAKIEM , SZLACHETNYM ŻÓLNIERZEM LUDZI BIEDNYCH..

  Napisał Roman Sklepowicz