Czy uważam, że z wymiarem sprawiedliwości jest wszystko w porządku? NIE – nie jest ok. Powtarzam to od lat, że nasz system, to taka trochę hybryda postsowickiego melanżu z polskimi pretensjami do tzw. Zachodu. Opiniotwórcze autorytety prawne od lat walczą o takie zmiany w naszym prawie, aby wymiar sprawiedliwości był naszą wizytówką. W czasie wyborów, owszem wiele partii obiecuje reformę, taką od podstaw, ale po wyborach zapominają. AWS, SLD, UW, PO, PIS i wiele innych. Nie ruszają jednak tej prawnej hybrydy, bo bałagan z nią związany daje wiele możliwości manipulowania wymiarem sprawiedliwości bądź społeczeństwem, a czasami jest to wręcz straszak na przeciwników politycznych. Nikt, ale to absolutnie nikt z polityków nie pochylił się nad problemem rozpoczynając rzeczywistą walkę o poprawę w polskim systemie prawa i w wymiarze sprawiedliwości. Dziś krzyk opcji rządzącej jest straszny, jak to jest źle, bo wszyscy, albo prawie wszyscy sędziowie są ponoć skorumpowani. Wyrzucić ich, wysłać na emeryturę, zamknąć w więzieniach itd. Prawda jest taka, że w tym chorym systemie prawnym z zaszłościami stalinizmu PIS bardzo dobrze się czuje i nic nie zamierza zmienić. Tylko wymieni kadrę sędziowską na posłuszną sobie i dalej będą udawać, że mamy dobre prawo. Otóż nie, ja nie dam się nabrać. Oświadczam, że moim zdaniem PIS ma w czterech literach prawo, po prostu chce położyć łapę na sądach aby skutecznie nimi straszyć suwerena.