gut blog

Twój nowy blog

Wpisy z tagiem: newsweek

Policja czy inne podobne formacje zawsze i wszędzie to państwo w państwie. Kiedy ujawniono  informację o umorzenie śledztwa w sprawie nielegalnych podsłuchów wielu czołowych dziennikarzy, jeszcze bardziej doceniłam determinację pewnego Prokuratora z Rzeszowa, który doprowadził do postawienia zarzutów m.in. za nielegalne podsłuchy, panu Mariuszowi Kamińskiemu, byłemu szafowi CBA. Swoją cenę też za to zapłacił.

W granicach swych zadań Policja w celu rozpoznawania, zapobiegania i wykrywania przestępstw i wykroczeń wykonuje czynności:operacyjno-rozpoznawcze, dochodzeniowo-śledcze i administracyjno-porządkowe.

Co też ta Monika Olejnik nawyczyniała, że ją podsłuchiwano. Może w chwili złości postanowiła udusić swego partnera, a może jej słynne buciki kupowane były z chińskich nieoclonych dostaw? Bogdan Wróblewski (GW), którego bardzo często, z notatnikiem i dyktafonem, można spotkać w sądach, pewnie w dyktafonie ukrywał substancje wybuchowe? A niezmiernie spokojny i wytonowany Andrzej Stankiewicz (Newsweek), który nie poddaje się żadnym manipulacjom, pewnie chciał zabić kogoś wzrokiem.

Bo jakież inne przesłanki mogłyby wskazywać na możliwość popełnienia przez nich przestępstw lub wykroczeń. Przecież na pewno nie to, że wykonując swój zawód dążyli do ujawnienia prawdy i tylko prawdy.To by było drastycznym łamaniem zasad państwa demokratycznego. A Polska jest w czołówce piewców własnej demokracji. My to nie Białoruś. Wobec tego nie jestem w stanie uwierzyć, że Polska może drastycznie łamać podstawowe prawa i wolności człowieka zagwarantowane w naszej Konstytucji.

Logika mojego rozumowania nakazuje mi więc iść w kierunku uznania, że Monika Olejnik chciała jednak udusić.

P.S. Wśród osób, którym Mariusz Kamiński założył nielegalnie podsłuchy znalazła się też moja skromna osoba, której przyznano status pokrzywdzonej.

 

 

Kiedy w 2007 roku wybuchła afera gruntowa, nie tylko autorytety prawne jednogłośnie stwierdziły, że część działań CBA była nielegalna (fałszowanie dokumentów agentów) gdyż Premier J. Kaczyński nie wydał stosownych przepisów prawa, do czego zobowiązywał go art. 24 ust. 5 ustawy o CBA.

27-07-2007 r. w Newsweek.pl pojawił się artykuł Andrzeja Stankiewicza:

„…prawnicy Małgorzata Gut i Waldemar Gontarski wzięli pod lupę art. 24 ustawy o Centralnym Biurze Antykorupcyjnym, który określa zasady korzystania przez funkcjonariuszy z fałszywych dokumentów. Przypomnijmy, że w operacji przeciwko Lepperowi fałszywki odegrały kluczową rolę – CBA przygotowało całe zestawy sfingowanych dokumentów, aby uwiarygodnić operację odrolnienia ziemi na Mazurach.

Problem w tym, że w art. 24 znajduje się zapis, że szczegółowy tryb „wydawania i posługiwania się, a także przechowywania” fałszywych dokumentów musi określić premier w drodze zarządzenia. To tzw. delegacja ustawowa.

Eksperci prawni spoza Samoobrony potwierdzają: brak zarządzenia to poważna luka w prawie, która stawia pod znakiem zapytania nie tylko legalność akcji CBA wobec Leppera, ale też wszystkie inne akcje tej służby z wykorzystaniem podrobionych dokumentów. Prof. Piotr Kruszyński, karnista, mówi: – Skoro ustawodawca wyraźnie odsyła do zarządzenia, które ma ustalić szczegóły posługiwania się fałszywymi dokumentami, to jego brak jest poważnym błędem legislacyjnym. Jeszcze dalej idzie konstytucjonalista dr Ryszard Piotrowski: – Jeżeli takie zarządzenie nie istnieje, to nie można podejmować żadnych działań z wykorzystaniem fałszowanych dokumentów…”


Nie było przepisów – nie można było fałszować!!!

 

PIS pożegnało się z władzą a PO i PSL powitało się z nią. I co?

Nadal nie ma wydanych stosownych przepisów, a CBA hula w tajnych akcjach na czele z agentem Tomkiem, który działa nielegalnie, nielegalnie kupuje dom w Kazimierzu, nielegalnie posługuje się sfałszowanym dowodem osobistym i innymi dokumentami. Mamy nadzieję, że adwokat pani Sawickiej lub Marczuk-Pazury wykorzysta to.

A jak do tego mogło dojść. Otóż rzecznik prasowy CBA podał kiedyś informację, że takie przepisy zostały wydane i utajnione. Tylko obowiązujące w Polsce prawo ściśle określa, kiedy można utajnić akt prawny. Musi o tym wprost mówić ustawa.

Powszechnie obowiązujące prawo musi być opublikowane. I konia z rzędem temu, kto znajdzie publikację przepisów wykonawczych do art. 24 ustawy o CBA. A ja dołożę do tego własną nagrodę.

 

Panie Premierze Tusk, czy nie powinien się pan podać do dymisji razem z Mariuszem Kamińskim, szefem CBA. Za brak nadzoru, ignorancję prawa i pozwalanie na bezprawie w Polsce, za współsprawstwo z M. Kamińskim zgodnie z postawionymi mu dziś zarzutami?


  • RSS