gut blog

Twój nowy blog

Wpisy z tagiem: podatki

będzie
cymes i cymesik

kupię
sobie mercedesik

sąsiadowi
drgnie gula cosik

napisze
na mnie donosik

 

GDDKiA (Generalna Dyrekcja Dróg Krajowych i Autostrad) wypowiedziała generalnemu wykonawcy , austriackiej firmie, umowę na budowę odcinka na autostradzie A1.Szok, katastrofa, rozpacz budowlańców. Pięknie to dziennikarze napisali. Ale chyba nie wiedzą o czym piszą.

Po pierwsze, to dlaczego polscy podwykonawcy budują autostradę, a firmuje to austriacka firma?
Po drugie, jak długo zachodnie koncerny budowlane, będą się u nas panoszyć jako generalni wykonawcy?

Po trzecie, dlaczego polski podwykonawca podpisując kontrakt z zagranicznym koncernem budowlanym, boi się nawet zapytać o zabezpieczenie swoich płatności?

Niestety winne są uregulowania prawne. Otóż aby wygrać przetarg, na budowę dróg, o tak dużej wartości należy zapłacić bardzo wysoką kaucję gwarancyjną. Prawie żadnej firmy polskiej na to nie stać. Do przetargów startują więc zagraniczne koncerny budowlane, które otrzymują w tym celu od swoich banków stosowne gwarancję bankowe. Co się dzieje dalej? Proste. Jak już dorwą się do kontraktu, to proszę nie myśleć, że panowie ci zabierają się za robotę, gromadzą sprzęt, zatrudniają pracowników. A gdzie tam! Musieliby się ruszyć ze swych wygodnych foteli, a to im nie w smak.

Kombinują więc tak:

Rozpisujemy poszczególne prace wg rodzaju.

Następnie szukamy polskich firm, które potrafią te prace wykonać.

Rozpuszczamy informację, że są roboty drogowe do podwykonania.

Polskie firmy, przymierające głodem, lecą na to jak na lep na muchy. Gotowi są nawet nierzadko dać w łapę by kontrakt taki dostać.

Zaczyna się kasting na podwykonawców, konkurencja ogromna.

Wyniki utajnione i wiadome tylko dla wybrańców, jakże szczęśliwych.

Wybrańcy podpisują kontrakty na drakońskich warunkach, które dyktuje generalny wykonawca – oczywiście zagraniczny.

Rożnica pomiędzy ceną, którą płaci GDDKiA generalnemu wykonawcy, a tym co on płaci polskim firmom to nawet ok. 30%. Tak, tak proszę się nie dziwić. I jeszcze terminy płatności gorsze niż w supermarketach. I tak to, chłopcy, generalni wykonawcy, niewiele robiąc zarabiają miliony euro, tylko dlatego, że ich rodzime banki zapewniają im środki na kaucje gwarancyjne. Te same banki lub ich oddziały w Polsce nie dadzą kaucji polskiej firmie. A ponieważ większość banków jest w rękach obcego kapitału, to znowu głupi Polaku zostałeś „wycyckany”. A polski system prawny jeszcze ci w tym pomógł.

Generalni wykonawcy (na rynku polskim działa w tej branży niewiele firm) przyzwyczajeni dotychczas, że mogą robić wszystko pod własne dyktando, niewiele przejmowali się GDDKiA a już na pewno swoimi podwykonawcami. Kubeł zimnej wody na głowę przyda się im.

I chociaż nie wiem, kto w tym konflikcie jest winien, czy GDDKiA, czy też firma austriacka, to taka sytuacja może wywoła w końcu dyskusję, że państwo polskie powinno dawać zarobić Polakom w pierwszej kolejności a potem dopiero zagranicznym firmom. Niepłacącym podatków w Polsce !

Za to TY, JA i inni Polacy już niedługo nie będziemy płacić podatków, bo wszystkie prace, zlecenia i roboty zgarną „zagraniczniacy”, a nam Polakom rzucą jakieś ochłapy ze stołu.

Vivat RZĄD, vivat Tusk, Vivat posłowie, niech żyją nam. Ach i jeszcze jakaś piosenka by się przydała do tego tańca chocholego.


Wysokie podatki, duże koszty pracy, do tego biurokracja i jej upierdliwość, która przeszkadza na każdym kroku. Nic więc dziwnego, że polscy biznesmeni uciekają z Polski i zakładają firmy poza granicami kraju – najczęściej na Litwie , Słowacji i Czechach. 

Cztery tysiące przedsiębiorców rocznie woli założyć firmę poza Polską.

Są mniejsze podatki (Średnio o 50 %), cały proces rejestracji, zezwoleń (w wiekszości są niepotrzebne) trwa znacznie krócej, ponadto płaci się mniejsze składki na ubezpieczenie (u nas ZUS). W czasie kryzysu, można także liczyć na wszelakie ulgi i pomoc w opłacaniu należności skarbowych.

Małe państwa tylko na Polaków czekają. Dla nich to doskonały zarobek. Dlatego cały czas upraszczają wszystkie procedury i tną koszty. Powstają więc, wyspecjalizowane firmy powiernicze, które pomogą we wszystkich procedurach. Traci tylko Polska , bo nie dostaje pieniędzy z firm.
 
To wina naszego rządu, że nie potrafi zmienić procedur i urzędniczej mentalności, która szybciej wytatuuje sobie różyczkę na pośladku, niż pomyśli o tym jak pomóc przedsiębiorcy.

Pamiętam, jak dwa lata temu popularnym było powiedzenie, że szczytem świństwa było zagłosować na PIS i emigrować za granicę. Dzisiaj powiedzenie to można trochę zmodyfikować. Szczytem świństwa przedsiębiorców było zagłosować na PO i przenieść firmę do kraju sąsiedniego. W obydwu  przypadkach firmy pokazały czerwoną kartkę i środkowy palec POPIS-owi.

Komisje typu „Przyjazne Państwo”, ministerialne  umizgi , PR-owskie zagrywki premiera i innych dostojników partyjnych, ściema  opozycji na ten temat, prowadzą wprost do jedynego słusznego wniosku (każdego  komu jeszcze chce się coś robić) :

Spadamy z TEGO PAŃSTWA. Wszystko ale nie w NASZYM KRAJU. Teraz niech oni SAMI kierują całym tym interesem, SAMI się aresztują, SAMI prowadzą księgowość, SAMI SOBIE niech płacą i regularnie odprowadzają podatki, opłaty, wynagrodzenia.

(zapominalskim przypominam, że ZUS jest goły i bankrutuje; budżet z dziurą – większą od ozonowej - ; armia 10 milionów emerytów i rencistów, żyjąca na skraju nędzy, już szykuje długopisy na wybory; rolnicy wkurzeni na maxa palą zbożem w piecach, bo sprzedaż się nie opłaca;  chorzy czekają po kilka lat na operację. Mało kto uwierzy już w jakiekolwiek OBIETNICE !)

(wiadomość z ostatniej chwili dla rządzących – 50 % poważnych pośredników handlu nieruchomościami przeniosło swoje firmy na Cypr !)

Mamy ogromną szansę zbudować drugą Irlandię, ale za bliszą lub dalszą zagranicą.


  • RSS