gut blog

Twój nowy blog

Wpisy z tagiem: wybory

 Lepiej , że tego nie widzi..
Lepiej , bo by się przewrócił w grobie i nawet mógłby z niego wstać.. bo?

NIEZALEŻNE  media , tak przez roztargnienie – na pewno – zapmniały poinformować moich rodaków , że wydobycie węgla w naszym kraju osiągnęło poziom z  R O K U  1938 !!!

Polska stojącą – właściwszym teraz określeniem jest leżąca – na węglu  sic ! importuje 25 % węgla z Czech , Rosji i Ukrainy , bo naszego nie starcza na zaspokojenie potrzeb krajowych.. Te potrzeby i tak znacznie okrojone przez zastąpienie węgla gazem są niepokrywane z krajowego wydobycia..
Proszę popatrzeć co sie dzieje przed kopalniami ? Kilometrowe kolejki ciężarówek oczekujących dniami na załadowanie.. Sprytne sieci handlowe wprowadziły już do sprzedaż worki 25 kg z węglem. Cena? ponad 1000 zł.  za tonę..

Pytam ? brakuje w kopalniach , nie umiemy wydobyć więcej , skurczyły sie pokłady naszego czarnego  – jak mawiano niegdyś – złota..

Nie oczywiście , że jest !..   Pokłady – te znane – starczają jeszcze na 200 lat , górnicy chcą pracować ,
zapał i energia do wydobycia jest , TYLKO CO? Brak zamówień w holdingach kopalnianych..
Cena na placu dla klienta w zależności od jakości węgla to 550 zł  do 825 zł.. Widziałam to na własne oczy..
Cena kopalniana – dla górników wydobywających – 120zł  do  170 zł.. są też i mniejsze ceny !
No i tu jest problem…. pośrednicy OBOWIĄZKOWI  muszą zarobić , by było sie czym podzielić , spłaty za węgiel ” kompensowane ” dostawami  osprzętu górniczego w cenach  wygórowanych , prowizje , marże holdingu i pośredników pożerają zysk powodując   NIEOPŁACALNOŚĆ  I  NIERENTOWNOŚĆ  wydobycia w Polsce węgla , a co za tym idzie uzasadniając import..

Tylko gdzie tu jest interes kraju i klientów.. Stale rosnące ceny węgla zubożają i tak już dostatecznie wydrenowane kieszenie Polaków..Cena drewna opałowego tylko w ostatnim roku wzrosła o ok.200%.Wiele rodzin po prostu nie ogrzewa mieszkań i domostw.. Marznie , choruje a NFZ ich leczy…za nasze wspólne pieniądze..

Jeszcze pół roku temu czytałam o nieopłacalnym polskim górnictwie ! Porównywano go z przemysłem – nieopłacalnym – stoczniowym..
Jeśli górnictwo jest tak samo nieopłacalne jak biznes stoczniowy to zaczynam wierzyć w spisek wrogiej konkurencji , która najpierw zamknęła nasze stocznie a teraz chce zamknąc nasze kopalnie..

Z logiki rynkowaej wynika , że jak czegoś jest mniej to cena rośnie..
W interesie kraju i jego zarządu jest powiększenie ilości węgla na rynku , by obywatele mogli go kupić taniej , bo węgiel jest ludziom POTRZEBNY – bo marzną ! – a po to płacą podatki i wybierają swoich przedstawicieli do zarządu  ICH PAŃSTWEM , żeby On o nich i ich potrzeby dbał !!!

Ludzie za dwa tygodnie WYBORY , a potem kolejne…

PAMIĘTAJCIE , TO WY ICH WYBIERACIE !!! 
Nauczcie się kopać w tyłki – KRZYŻYKIEM !!! 

 

*** 53 % W IMBRYKU ***

 Szczere GRATULACJE dla Bronisława Komorowskiego !   Każdy wolny wybór to święto demokracji.   Tak wielu za tym tęskniło , tak wielu o to walczyło niejednokroć płacąc za tę możliwość najwyższą cenę.   Rzec  by  HURRA !

Nie zgadzam się z Jarosławem Kaczyńskim w jego stwierdzeniu , że   PO   przejęła całą władzę w naszym kraju .
 

Panie Prezesie  Platforma Obywatelska  przejęła    CAŁĄ ODPOWIEDZIALNOŚĆ    za losy  każdego z nas ..
Historia uczy , że jak ktoś bierze wszystko  – z nikim się nie dzieląc –  to odpowiedzialność jest jak w spółce jawnej – całym majątkiem wspólników – w tym przypadku jednego właściciela spółki.

Teraz  już    na wszystkich   szczeblach władzy  odpowiadają za swe decyzje  nominaci   Platformy Obywatelskiej. Nie będą mogli sie zasłaniać wpływem na ich postanowienia  któregokolwiek z polityków , urzedników czy osób związanych z inną opcja polityczną.. Teraz już sam sobie sterem i żeglarzem. Oczywiście w pełni odpowiedzialnym !.

A czasy idą kiepskie !. Miała być  druga Japonia , miała być druga Irlandia  , a obecnie okazuje się , że  na niedalekim horyzoncie wałęsa się druga Grecja.

W napełnionym w 53%  ( oczywiście herbatką )    imbryku  – postawionym w salonach wyborczych PO – zapach sukcesu ulotni się szybko bądź jeszcze szybciej . Za dni kilka trzeba zmierzyć sie będzie z realizacją obietnic przedwyborczych , które dość atrakcyjnie brzmiały , ale ich realizacja ? BEDZIE  KOSZTOWNA !.

Plusk wakacyjnej wody za dwa miesiące zostanie tylko we wspomnieniach. Powrót do rzeczywistości zderzy każdego z bezwzględną matematyką  rachunku ekonomicznego , bo to już jesień i konieczność przedstawienia Sejmowi projektu budżetu na rok nastepny. A z  kasą – tak jak w większości polskich rodzin – cieniutko!.

Obiecanki cacanki elekta Komorowskiego , a to , że podwyżki dla nauczycieli , a to , że zniżki  dla studentów , a to , że nieruszymy wieku emerytalnego i inne fajnie dajace się słyszeć już w dzień po wyborach – nim opróżnił się imbryk – można uznać za całkowicie bez pokrycia i jakichkolwiek szans na spełnienie.

Jak mówi satyryk   SZANOWNE PANSTWO IDZIE BIDA !..

Obecny deficyt budżetowy to  100 MILIARDÓW zł. !!!  w roku następnym może się  powiekszyć o kolejne 60 – 70 MILIARDÓW zł..!!!  Co oznacza , że  może przekroczyć prawem dopuszczalną  granicę 60 %  i trudno będzie nie mówić o  katakliźmie budżetowym , bo rząd będzie musiał na rok nastepny przygotować plan finansowy już   BEZ DEFICYTU !.

A jak to zrobić ?. Podwyższyć podatki – i tak już wysokie – to obniży konkurencyjność krajowych towarów i usług , głęboka redukcja administracji państwowej   ( jak zaczęła robić  to już Hiszpania , Grecja, Niemcy i Francja )  nie obędzie sie bez utraty popularności rządu  ( a idą kolejne wybory ) , głębokie cięcia w MON-ie  ( 1,95 % PKB zapomnieć )  , MSWiA  czy Ministerstwie Zdrowia – gratuluję – poparcie w parlamentarnych wyborach AWS-u  ( z roku 2001 ) !. Zmiejszenie zasiłków chorobowych , pogrzebowych , funduszu opieki społecznej  i alimentacyjnego  , rewolucja w KRUS  wszystko to mozna zrobić , ale nie w przededniu  dwóch kolejnych wyborów !.. A aspiracje do wejścia do strefy euro ?..  POLSKA DOSZŁA JUŻ  DO ŚCIANY !.  Nie ma miejsca w bilansie na spełnienie przedwyborczych obietnic dzisiejszego elekta , któremu raz jeszcze serdecznie gratuluję wyniku wyborczego .

Czy wogóle jest jakieś sensowne  i   ” niedrogie “  politycznie wyjście ?..

Na tym blogu jest ok . 20 wpisów , które mogą Panu Elektowi i jego formacji pomóc w odpowiedzi na to pytanie. Raptem czytania na pół godziny. ZAPRASZAM.

Na forum tej strony również – może nie politycy , ale jeszcze żywi , czujący swą krzywdę  POLACY – dzielą się spostrzeżeniami , które gdyby były systemowo rozwiązane pomogły by w odpowiedzi na pytanie co można w tej sytuacji niedrogo   zrobić ?..

Z niegłosujących 45 % naszych obywateli to w większości  ofiary systemu administracyjnego , bankowego , wymiaru sprawiedliwości , nieprzejednanej podłości ludzi mających nawet najmniejszy kawalintek ” władzy ” , urzędniczej korupcji wszelakiego autoramentu , bezczelnego łupienia majątku przez upoważnionych i nieupoważnionych złodziei w majestacie prawa ,  BRAKU INSTYTUCJI   typu – były sekretarz partii  -  do  którego  można  byłoby  się  udać  z  prośbą  O RATUNEK   przed  chamstwem , głupotą , bezprawiem , grabieniem majątku , niekompetencją administracji państwa !.

Obywatel ma prawo być głupi , niedouczony,  popełniać błędy , nie zawsze zdawać sobie sprawę z tego czy dobrze i zgodnie z prawem postepuje. Ale Polska to NASZ kraj , my jesteśmy suwerenem ziem od bugu do odry , a politycy nie są namiestnikami właściciela Polski a są WYBRANYMI  przez NAS  zarządcami  NASZEGO  państwa!.
 

To Pan panie elekcie   ”rządził” ,  gdy w Polsce powiesiło sie   STO TYSIĘCY LUDZI , to Pan uchwalił   i   podpisał debilną ustawę o upadłości konsumenckiej osób fizycznych , to Pan wyraził zgodę na wykreślenie art. 92 c . z  Prawa Bankowego po której szerokim strumieniem fundusze sekutyryzacyjne rabują , gnoją , upadlają polaków…To za Pana bytności w Sejmie RP windykatorzy bezkarnie maltretują , doprowadzają do samobójstw , kastrują z człowieczeństwa tzw. dyplomatycznie elektorat…

Panie Bronisławie Komorowski ma Pan szansę to zmienić i pomóc rządowi nie ogłosić bankrucji Polski.
 

OBIECUJĘ ,  ŻE  W  PRZYPADKU  GDY  MNIE  PAN   ZAPYTA  O   RADĘ   UCZCIWIE   PANU   ODPOWIEM … 

ANTYWYBORY

3 komentarzy

Nie wypowiadam się na temat zbliżających się wyborów prezydenckich. Nuda i brak perspektyw. Znowu to samo, więc „olewam” temat.

Mimo, iż zawsze korci mnie do politycznych komentarzy, tym razem mówię NIE.

Idę na wybory na I turę. Podobał mi się apel Zbyszka Hołdysa. Czy pójdę na II turę tego jeszcze nie jestem pewna.

Polska: piękny kraj

Ustrój polityczny: rzekoma demokracja

Prezydent: Kosztuje dużo, nie wiemy, co ma robić

Rząd: kosztuje jeszcze więcej, robi zawsze wszystko, by utrzymać władzę

Waluta: najbardziej miła Obca

Partie: mieszalnia polityków lubujących się w zmianie przynależności

Senat: grono „staruszków” politycznych zesłanych na wygnanie

Sejm: posłowie głosujący, jak im nakazali wodzowie-zero niezależności

Gospodarka: manipulacja pozwala na pozytywne wskaźniki

Skarb Państwa: goły ale wesoły

Władza sądownicza: mieszanina bierutyzmu z indolencją ustawodawcy

Administracja: przyjęci do pracy po znajomości lub z łapanki

Obywatele: mięso „armatnie” mają tyle do powiedzenia, co Żyd za okupacji

Kobiety: są

Mężczyźni: trudno utrzymać rodzinę

Policja: nie płacą, nie robią

Banki: sprzedane obcym

Szara strefa: wpisują cię do rejestru – idziesz pracować na czarno + cudzoziemcy

Mafia: piorąc kasę wychodzą na biznesmenów

Roślinność: zachwycająca

Potencjał: marnowany

Podsumowanie: Słowianie zawsze wygrają z kołtunizmem

10 maja br. Unia Europejska ( czytaj Niemcy , Wielka Brytania, Francja , ) utworzyły  fundusz antykryzysowy w wielkości 750 MILIARDÓW euro  przeznaczony dla członków wspólnoty euro , którym rachunek budżetowy zaświecił na wszelakie odcienie koloru czerwonego.

Pierwszym beneficjentem, po część z tej kwoty, została (wytypowana) Grecja. 300 MILIARDÓW euro  zadłużenia budżetowego tego dziesięcio milionowego państwa. Dług ten jest równoważny 120 % PKB, a  deficyt budżetowy wynosi ponad 13 % tj. czterokrotnie więcej jak przewidują normy  dla państw strefy euro !
Dopiero w grudniu 2009  czołowe agencje ratingowe Moody’s, Fitch, Standard & Poor’s – nie mogąc kryć zbliżającej się katastrofy finansowej ogłosiły KLAPĘ  finansową państwa ateńczyków i dały delikatnie do zrozumienia, że to chyba początek fali tsunami, która zagraża większości państw sterfy euro ! Do tej pory czołowe firmy i banki USA (za setki milionów dolarów wynagrodzenia) wybitnie w kreatywny sposób uwiarygodniały finanse greckie, jako stabilne i rozwojowe.

Zastanawiam się jaki miały w tym cel ? Czy tylko zarobić od rządu greckiego pareset milionów dolarów za ukrycie faktycznego stanu finansów państwa, czy odwlec w czasie ujawnienie katastrofy finansowej całej strefy euro i amerykańskiego dolara.

Utworzony interwencyjnie „fundusz antykryzysowy” ma za zadanie dać pieniądze rządowi Grecji, by ten mógł je natychmiast oddać bankom Niemiec, Francji i Wielkiej Brytanii, by te nie wyciągnęły rąk po pieniądze podatników tych państw w zagrożeniu bankrucji.
Fajna POMOC, daję ci byś mógł mi oddać ! Kosztem ? – kosztem katastrofalnego obniżenia poziomu życia obywateli państwa. Ciekawe czy z ENTUZJAZMEM się na to ZGODZĄ ?

Gdyby to był problem tylko państwa greckiego, to wpis na moim blogu byłby wystarczającym komentarzem do tej sytuacji, ale śmiem powątpiewać czy jest to TYLKO PROBLEM GRECJI ?

Media - światowe – milczą, że budżet Wielkiej Brytanii jest zadłużony na ponad 400 % PKB (stąd i „obrona funta” za wszelaką cenę), przy wejściu do strefy euro zupka by się wylała. Francja od lat kreuje i sztukuje bilans by nie wylecieć z G-8. Rząd Niemiec traci argumenty w stosunku do społeczeństwa uwiarygadniające systematyczny spadek poziomy życia jego obywateli, kulejący z każdym dniem poziom zatrudnienia, opieki socjalnej, upadek lidera światowego eksportu (na rzecz Chin) - no klapa na całego.
 
Niewiele światowych agencji informuje, że Chiny kwotują zakupy surowców  i sprzedaż z Brazyli, Japoni, Rosji w YUANACH. To bez wątpienia osłabia pozycje USD, by nie powiedzieć porgnozuje MU zejście ze sceny liczącej się waluty w międzynarodowych rozliczeniach. Giełdy surowcowe – miedź,aluminium, ropa i gaz NA RAZIE kwotowane są w dolarach, ale czy na DŁUGO ?

W poczekalni ogłoszenia upadłości ekonomicznej państwa oczekują kolejni beneficjenci strefy euro. Portugalia, Hiszpania, Włochy i nowicjusze UE jak Bułgaria i Rumunia.
Prognozuje to ciężkie czasy dla Nas wszystkich. Dla Polski TEŻ !

A co na to wszystko słodko uśmiechajacy się Prezydent, najbardziej zadłużonego państwa w świecie? 12 BILIONÓW USD długu PUBLICZNEGO.  Prezydent Obama gra w golfa i wzorem Włodzimierza Lenina ogłasza wprowadzenie planu NEP. Znaczy się, za wydrukowane pieniądze rozwijamy przemysł, naukę, opiekę zdrowotną, zabezpieczenie emerytalne każdego i wszystkich obywateli.  JU-ES EJ !

Fajny pomysł. Tak też można. Drobna rada dla golfisty, niech popyta w swojej ambasadzie w naszej stolicy jak się skończyło zaakceptowanie przez rząd PRL postulatów sierpniowych podwyżki pensji o 2000 zł  (nieomal dla wszystkich).

Dyżyrnym OCTEM na półkach sklepowych – w tym wypadku DLA WSZYSTKICH !

Trwający – w kraju – festiwal wyborczy (trwać będzie jeszcze minimum 18 miesięcy), przed nim przez TRZY lata festiwalobiesiady, na też śmieszne - zastępcze tematy oddalały poważną debatę na temat potężnego długu strukturalnego naszego państwa ok.750 MILIARDÓW ZŁ. Oddaliły także debatę na temat koniecznych reform w słuzbie zdrowia, w systemie ZUS i KRUS, obowiązkowych OFE z nieobowiązkowymi gwarancjami płatności emerytur, z patologiczną ustawą o związkach zawodowych, z chorą na niewydolność administracją kraju, z przerostami w biurokracji siegającymi 60 %, z brakiem procedur ochrony i dbałości o polskie firmy - zagraniczne właśnie  się zwijają, z nadmierną regulacją i koncesjonowaniem każdej dziedziny życia gospodarczego. To doprowadzi do załamania gospodarczego także i nasz nadwiślański kraj.

Pompowana przez OFE i  interwencyjny skup walut przez NBP warszawska giełda - szalejąca na zielono  ostatnimi dniami, będąca absolutnie w asymetrii do rzeczywistego poziomu polskiej gospodarki  jest zapowiedzią spełnienia porzekadła alpinistów : wdrapać się można – spaść TRZEBA !

Zapatrzeni w batutę Włodzimierza Obamy, szukać będziemy  alibi dla wytłumaczenia się przed narodem, że NASZE hamowanie nosem po bruku to nic w porównaniu z ich  ”bankrucją”. Tylko przypomnę: „że zanim gruby schudnie, to chudy nogi wyciągnie ! „

  

Zgodnie z definicją demokracja to ustrój polityczny w którym źródło władzy stanowi wola większości obywateli, którzy sprawują rządy bezpośrednio lub za pośrednictwem przedstawicieli. Może i tak miało być. Ale dziś demokracja to ustrój dla cwaniaczków, którzy potrafią nim sterować.

Ja, jako obywatelka tego kraju nie mam poczucia, że sprawuję rządy. Mimo iż konstytucja daje mi prawo wyboru prezydenta, posła lub senatora, to niestety  głosuję na mało znanych mi ludzi, którzy w moim imieniu sprawują władzę. A jaki ja mam wpływ na listy wybrańców narodu? Żaden !  Najpierw krzyknęli demokracja, a potem ułożyli reguły gry by już nigdy nie doszło do wpływu obywatela na sprawowanie władzy.
Wybieramy np. prezydenta. Ja chciałabym, aby prezydentem był Janek Kowalski. Mądry, wykształcony, prawy człowiek z zacięciem społecznika, zna języki a iloraz inteligencji jak u Dody. Idę do Janka i mówię : kandyduj. A on śmieje mi się w twarz i mówi : a jak ja 100 tysięcy podpisów zbiorę? Na piechotę pognam przez kraj? Chyba z 10 lat będę to zbierał. 

A kto może zebrać tyle podpisów? Niestety tylko ludzie z zapleczem politycznym, czyli z partią za kołnierzem. No to już sobie powybierałam. Partia przecież nie pyta mnie kogo widziałabym jako ich kandydata. Szef partii mówi TEN i koniec dyskusji. Choć ostatnio pojawił się wyłom i jeden z szefów powiedział TEN i TEN, a partia wybierze, który z dwu namaszczonych pójdzie w „prezydenty”. Ale mi się możliwości wyboru poprawiły. Koń by się uśmiał.  

A wszystko to w białych rękawiczkach robią i dla mojego dobra. Bo jak za dużo kandydatów będzie, to jeszcze mi się coś naprawdę w głowie pomiesza i zagłosuje na kogoś do Janka Kowalskiego podobnego.

Ot głupia babo, o demokracji sobie przypomniałaś.

 

Hrabiana Sikora z Marszałkiem PodKomorem w ładnych garniturkach rozmawiali o ogórach.

Z uwagą słuchali jenteligientnych pytań Nowego i Muchadła na poziomie harlekinowego czytadła.

Aczkolwiek pytań było jakoś mało, bo kandydaci wypaść by mogli niezbyt śmiało.

Zabawa więc była nienadto przednia, a z ust sączyła się tylko brednia.

Na szczęście to nie finał i lepiej by żaden z nich nie zaczynał.

Jednak takie teraz czasy, każdy Wybraniec chce kiełbasy.

Prezydenciurka przecie taka bliska, choć drabina do niej śliska.

DeButa jednak nie pomogła, raczej Wyborców zawiodła.

Wybrańcy mimowszystko zaczynają tany, każdy z nas będzie brany.

Raz z boku, raz od przodu no i z tylca tańczyć będą tango wilca.

Wić się będą jeszcze tak do jesieni, ale czy to Polakom coś zmieni?

 

Kolejny sukces PO, utrzymanie silnej pozycji PiS i następnie walka innych o polityczne przetrwanie. Zastanawiające jest na kogo głosowaliśmy? I tu pada smutna odpowiedź – Polacy głosują na partie a nie na kandydatów. Możesz drogi kandydacie być najlepszy, ale jeśli nie jesteś podczepiony do odpowiedniej partii, zapomnij o karierze w jakimkolwiek parlamencie. A skuteczne podczepienie się do skutecznej partii możliwe jest po długim okresie „wasalizmu”. Decydenci w każdej z takich partii to niewielka grupa osób i każdego, którego wpuszczą do swego grona, muszą najpierw sprawdzić na okoliczność lojalności, absolutnego poparcia każdego działania decydentów i absolutnego uwielbienia dla lidera/liderów. Co to ma wspólnego z chęcią czynienia dobra dla Polski i Polaków? Otóż nic. Z gromkich braw kandydata dla lidera i jego świty, nie ma żadnej korzyści w jakiejkolwiek konkretnej sprawie. Ale szczyt coraz bliższy. Czy więc opłaca się działać na rzecz Polski, jeśli wystarczy być dobrym klakierem?


Kolejny plebiscyt za nami… A ty Polaku gówno miałeś, gówno masz i gówno będziesz miał – bo nawet nie chciało ci się sprawdzić co naprawdę stało za każdym z kandydatów. Miałeś chamie złoty róg (głos), ostał ci się jeno…

Postanowiłam dodawać na tej stronie co ciekawsze komentarze. Oto jeden z nich Kontrabasisty:

Zgadzam się z przedmówczynią… W Polsce ukonstytuowała się banda czworga ( Tusk,Kaczyński,Pawlak,Napieralski) i to oni decydują o tym kto będzie w parlamentach. Nie ma znaczenia czy w swojej społeczności CIEBIE znają jako społecznika , inicjatora aktywności gospodarczej i społecznej środowiska w którym żyjemy.Nie ma znaczenia ,że byłeś członkiem rady osiedla a potem radnym miasta i województwa , że CIEBIE w swej społeczności szanują i popierają bo???? MUSI CIEBIE znać i ZATWIERDZIĆ !!! ON !!! Jeden z czterech z bandy czworga… musi CIEBIE zatwierdzić , czyli musisz być jego …zbsolutnie jego..Musisz MU być bezgranicznie oddany.. musisz mu włazić w dupę na każde jego żądanie…ON musi być CIEBIE pewien !!! Musisz wykonywać jego każde polecenie BEZ PROTESTU !! i bez krytyki.. nawet gdyby zażądał dupy twojej żony to z największą uprzejmością żona ma MU jej dać !!!.Tylko lizusy czyli zaufani SZEFA mogą liczyć na łaskawość znalezienia się na liście wyborczej… I bez szemrania gdy za własną kasę ( wielodziesiąttysięczną ) się niedostaniesz… bo drugi raz CIEBIE nie ujmie na liście…Kto by nie wygrał to i tak będzie to szefa człowiek!!! Banda czworga zawsze wygrywa !! Tylko te głupie ludzie w coraz mniejszym procencie chodzą do punktów wyborczych..Czyżby się połapali , że to lipa ?? To może wprowadzimy obowiąkowy udział w „wyborach”?Kto nie pójdzie to 10 tys.zł grzywny i będzie światowo i nikt się nie połapie , że tu rządzi banda czworga… Mam wniosek racjonalizatorski na najbliższe wybory. Cztery nazwiska z bandy czworga i który ma więcej to proporcjonalnie zaprasza przez siebie wybranych na mandat posła czy senatora. Po cholerę te plakaty i pozory demokracji.Za komuny Biuro polityczne miało 20 członków i wyznaczało posłów dzisiaj banda 4-ga robi dokładnie TO SAMO…..!


  • RSS